Dwie radosne wiadomości

7 grudnia br. Maria Voce - prezydent Ruchu Focolari oficjalnie przedstawiła ordynariuszowi diecezji Frascati biskupowi Raffaello Martinelli prośbę o wszczęcie procesu beatyfikacyjnego założycielki tego Ruchu, Chiary Lubich. 14 marca br. minęło pięć lat od jej śmierci, która nastąpiła na terenie tej diecezji, w Rocca di Papa. Umożliwia to rozpoczęcie przewidzianych prawem kościelnym procedur, mających na celu wyniesienie jej na ołtarze.

Zainteresowanie sprawą beatyfikacji Chiary Lubich wykracza poza granice Kościoła katolickiego. Zarówno katolicy, jak i osoby należące do innych Kościołów i religii wyrażali życzenie wyniesienia tej ekumenicznej kandydatki na ołtarze.

Chiara (Silvia) Lubich urodziła się 22 stycznia 1920 r. w Trydencie. Już jako nastolatka wraz ze swymi koleżankami postanowiła całe swoje życie opierać na Ewangelii. Połączyła je wiara w Boga, który jest miłością oraz doświadczenie, że On kocha każdego nieskończenie i że miłość wzajemna, przeżywana zgodnie z Ewangelią, prowadzi do jedności, w której zawsze obecny jest Jezus.

18 grudnia br. papież Franciszek uznał heroiczność cnót sługi Bożego Jerzego Ciesielskiego. Do beatyfikacji przyjaciela bł. Jana Pawła II potrzebne będzie jeszcze uznanie cudu za wstawiennictwem sługi Bożego.

Jerzy Ciesielski, inżynier budownictwa i profesor Politechniki Krakowskiej, żył w latach 1929-1970. Działał aktywnie w krakowskim duszpasterstwie akademickim, gdzie zaprzyjaźnił się z Karolem Wojtyłą. Pod koniec swego życia miał okazję poznać duchowość jedności Ruchu Focolari i bardzo radykalnie próbował żyć Ewangelią. Zginął 9 października 1970 r. wraz z dwójką swych dzieci w katastrofie statku na Nilu w Chartumie (Sudan), gdzie też pracował jako tzw. visiting professor.

Jerzy Ciesielski żył całkiem normalnie - uczył się, a później założył rodzinę, pracował, wyjeżdżał na wakacje. Wyróżniało go to, że był świadom celu życia, czyli świętości, do której tak uparcie dążył. A dążył poprzez codzienność. Ciągle było mu mało, więc szukał dalej. Odkrywał powoli, że to Bóg ma być motorem wszelkich jego działań i czynności podejmowanych w ciągu dnia. Może być wzorem dla nas wszystkich! Jego proces beatyfikacyjny rozpoczął się w 1985 r.

Krystyna Kajdan