baner kolda

Jan XXIII - święty i dobry papież

W niedzielę kanonizacja dwóch wielkich papieży: Jana XXIII i Jana Pawła II warto uświadomić sobie wielkość ich osobowości oraz przesłania. Bliski i bardziej znany jest nam, oczywiście, nasz Wielki Rodak z Wadowic, ale i Jan XXIII odegrał dużą rolę w życiu niejednego katolika. Warto przypomnieć jego sylwetkę.

* * *

„Dobrego papieża Jana” zapamiętałam jako tego, który zwołał Sobór Watykański II, a tym samym na zawsze zmienił historię Kościoła. Dokładnie pamiętam jak trudne były dla mnie - uczennicy szkoły podstawowej - Msze św. po łacinie, bo nic nie rozumiałam. I dopiero Sobór Watykański II dobrze odczytał znaki czasu, przystosował chrześcijaństwo do współczesności, między innymi Msze święte kapłani zaczęli odprawiać twarzą do wiernych i w języku ojczystym. Dokładnie też pamiętam ciepły czerwcowy dzień 1963 roku i nieoczekiwane bicie dzwonów w moim parafialnym kościele. Wracałam wtedy do domu z wyprawy do lasu i od sąsiadki dowiedziałam się, że zmarł papież. To miejsce pośród łąk i pól do dzisiaj kojarzy mi się z jego odejściem do wieczności. Do dzisiaj mam niemały sentyment do Jana XXIII, gdyż był to mój pierwszy papież, którego kojarzyłam jako uczennica po I Komunii świętej. Gdy w październiku 2000 roku pielgrzymowałam razem z mężem do Rzymu na Jubileusz Rodzin, po drodze zwiedzaliśmy Wenecję. Pamiętam jak wielką radość sprawił mi obrazek z wizerunkiem błogosławionego już wtedy Jana XXIII otrzymany w jednym z kościołów tego miasta. Był to bowiem papież mojego dzieciństwa. Miesiąc wcześniej, 3 września 2000 r. beatyfikował go Jan Paweł II. Dzisiaj cieszymy się z kanonizacji obu tych papieży. O Janie Pawle II wielokrotnie pisałam na łamach naszej gazetki, dzisiaj postaram się więc przybliżyć sylwetkę Jana XXIII.

* * *

Angelo Giuseppe Roncalli przyszedł na świat 25 listopada 1881 roku w Sotto di Monte, w prowincji Bergamo (na północy Włoch) w wielodzietnej rodzinie chłopskiej. W 1896 roku wstąpił do Franciszkańskiego Zakonu Świeckich. Tam odkrywa swoje powołanie do kapłaństwa, a święcenia przyjmuje 10 sierpnia 1904 roku. Na początku swej kapłańskiej służby był sekretarzem biskupa Bergamo i wykładowcą w miejscowym seminarium duchownym. W czasie I wojny światowej został powołany do służby wojskowej. W latach 1915-1918 posługiwał w szpitalu polowym jako sanitariusz, a potem kapelan szpitalny. Wiele serca okazywał chorym i rannym, był bardzo lubiany, miał w sobie dużo pogody ducha i dobroci. Po wojnie wiele duszpasterskiej troski poświęcił młodzieży, miał z nią bardzo dobry kontakt. W 1925 roku został wyświęcony na biskupa i wkrótce ówczesny papież Pius XI powierzył mu funkcję wizytatora, a później delegata apostolskiego w Bułgarii, gdzie spędził dziewięć lat. Następnie biskup Roncalli został wysłany do Turcji i Grecji. W tej drugiej podczas II wojny światowej ułatwiał wielu Żydom ucieczkę z kraju. Dobre serce i niesamowita życzliwość względem wszystkich otwierały mu serca, również niekatolików i wyznawców innych religii. W 1944 roku papież Pius XII mianował go nuncjuszem apostolskim w Paryżu, gdzie w 1951 roku został stałym obserwatorem Stolicy Apostolskiej przy UNESCO. W 1952 roku został kardynałem, a wkrótce potem patriarchą Wenecji.

* * *

28 października 1958 roku kardynałowie wybrali go na papieża jako następcę Piusa XII. Przyjął wtedy imię Jana XXIII. Jego hasłem były słowa: „Oboedientia et Pax” - „Posłuszeństwo i Pokój”. Miał wówczas 77 lat. W maju 1961 roku wydał swą pierwszą encyklikę „Mater et Magistra”, w której domagał się zmiany panujących stosunków społecznych w imię sprawiedliwości i pokoju. Prawie dwa lata później ukazała się następna encyklika pt. „Pacem in terris” wzywająca wszystkich ludzi do wszelkich wysiłków na rzecz pokoju. Przypominam, że był to czas zimnej wojny. 11 października 1962 roku Jan XXIII zwołał Sobór Watykański II, na który zaprosił także obserwatorów z innych Kościołów chrześcijańskich, otwierając tym samym drzwi ekumenizmowi. W dialogu z innymi wyznaniami często podkreślał prawo miłości Chrystusowej. Jeszcze przed Soborem, w 1960 roku, utworzył Sekretariat dla Jedności Chrześcijan. Działając z wielką gorliwością i zapałem, starał się jako papież okazywać wszystkim chrześcijańską miłość i rozwijać braterstwo pomiędzy narodami. Był powszechnie kochany i podziwiany. Wiadomość o chorobie „dobrego papieża Jana” poruszyła nie tylko ludzi wierzących, ale i niewierzących. Swoje cierpienia ofiarował w intencji Soboru i pokoju na świecie. Pan powołał go do siebie 3 czerwca 1963 roku. Ostatnie słowa wypowiedziane przez niego to: „Ut unum sint” - „Aby byli jedno”. Gdy umierał „dobry papież”, Plac św. Piotra stał się „świątynią pod gołym niebem”, w której zgromadziły się tłumy wiernych.

* * *

W czasie krótkiego, ale bardzo intensywnego i doniosłego pontyfikatu - jak już wspomniałam - Jan XXIII był bardzo lubiany i szanowany. Żył skromnie i prosto. Jako patriarcha Wenecji spotykał się regularnie ze zwykłymi ludźmi; również jako papież starał się być „bratem wszystkich”. Nigdy nie zależało mu na zaszczytach, a do świętości dążył poprzez codzienną pracę nad sobą. Bardzo kochał i wszystkim polecał modlitwę różańcową. Nazywany był też papieżem uśmiechu, gdyż miał duże poczucie humoru, lubił żartować. Dzięki otwartości i bezpośredniości zjednywał sobie ludzi, nieraz początkowo wrogo do niego nastawionych, czy też po prostu obojętnych. Na początku swego pontyfikatu odwiedził więźniów, co było o tyle wyjątkowe, że opuścił wtedy Watykan jako pierwszy papież, po blisko 100 latach.

* * *

Warto też dodać, że papież Jan XXIII bardzo kochał nasz kraj. Znał historię Polski, szczególnie zrywy niepodległościowe Polaków. Czytał „Trylogię” - Henryka Sienkiewicza. Dwukrotnie odwiedził Polskę jako ksiądz i jako biskup. Wielokrotnie - jako papież - przyjmował naszego kardynała Stefana Wyszyńskiego. W liście do kardynała Stefana Wyszyńskiego z 28 lipca 1961r. napisał, że Polacy są mu najbliżsi. Do historii Polski odnosił się z miłością i uznaniem; doceniał „niewzruszoną wierność i cierpliwość ludu polskiego w trudach ponoszonych dla obrony wolności religijnej i dziedzictwa wzniosłej i pięknej tradycji Narodu”. A nad swoim klęcznikiem miał obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Przed Jej Jasnogórskim wizerunkiem w Częstochowie odprawił Mszę św. 17 sierpnia 1929 roku. Myślę, że mamy w nim wielkiego orędownika; śmiało powierzajmy mu nasze trudne sprawy. Święty od dzisiaj Jan XXIII zaniesie je przed tron Matki Bożej.

* * *

A jak możemy go naśladować w drodze do świętości? Starajmy się o nasz rozwój duchowy, o naszą duszę, nie tylko od święta, ale na co dzień. Korzystajmy z dobrodziejstwa sakramentów świętych. Odmawiajmy często różaniec. Bądźmy sobą, niezależnie od pełnionej funkcji i pozycji społecznej. Bądźmy otwarci na każdego człowieka, umiejmy rozmawiać. Nie bądźmy smutni, uśmiechajmy się do wszystkich. Patrzmy także na siebie z dystansem, z przymrużeniem oka. Przede wszystkim pamiętajmy, że pokój serca płynie z pełnienia woli Bożej. Podobno papież Jan XXIII często cytował słowa św. Grzegorza z Nazjanzu: „Twoja wola, Panie, jest naszym pokojem”. Bądźmy dobrzy dla siebie nawzajem. Podobno Angelo Giuseppe Roncalli - przyszły Jan XXIII - w dniu I Komunii Świętej przyrzekł sobie: „Chcę być dobry dla wszystkich, zawsze”. Już jako biskup, gdy skończył 50 lat, do tego zdania dopisał postanowienie: „Za cenę bycia nawet zdeptanym”. Po rekolekcjach, które odbywał w sierpniu 1934 r., zanotował sobie w dzienniczku: „Kiedy pytam siebie, co mam czynić, by podobać się Bogu i osiągnąć świętość, tę tylko słyszę odpowiedź: «Trwaj nadal, jak dotychczas, w posłuszeństwie, spełniaj dzień po dniu swoje zwykłe czynności bez zniecierpliwienia, bez nadzwyczajności, lecz starając się o coraz większą gorliwość i doskonałość»”.
Mam nadzieję, że to krótkie wspomnienie o Janie XXIII utrwali w naszej pamięci obraz papieża z uśmiechem na twarzy i z ramionami szeroko otwartymi, przygarniającymi cały świat i każdego człowieka. Urzekająca była prostota jego serca, połączona z szeroko rozumianą znajomością człowieka i jego spraw.

Święty Janie XXIII - módl się za nami!

Krystyna Kajdan

Parafia
Najświętszych Imion
Jezusa i Maryi

ul. Przyklinga 12, 
40-551 Katowice-Brynów
tel. 32 251 86 60
brynow.jm@archidiecezjakatowicka.pl


Msze Święte:

niedziele i święta:
7:30, 9:00, 10:30, 12:00, 18:00

dni powszednie:
8:00, 18:00

piątki
8:00, 16:30 (szkolna), 18:00


Nabożeństwa

Adoracja Najświętszego Sakramentu
czwartek 17:00 – 18:00
sobota 17:00 – 18:00

Nabożeństwo ku czci Serca Pana Jezusa
pierwszy piątek 8:30, 18:30


Kancelaria Parafialna

poniedziałek, środa, piątek
17:00-18:00
wtorek, czwartek
18:45-20:00


W sprawach pilnych
dotyczących np. pogrzebu,
wezwania do chorego
proszę dzwonić na probostwo,
tel. nr 32 2518 660.

 

 chrzty i roczki

1. niedziela miesiąca 12:00

 

protokoły przedślubne
po mszy św. wieczornej - po umówieniu


numer konta bankowego:
BOŚ: 05 1540 1128 2001 7050 4713 0001


 

Szukaj na stronie