baner kolda roraty 2014

Witamy u Jezusa i Maryi w Brynowie

KRYSTYNA KAJDAN: – Dekretem Księdza Arcybiskupa został Ksiądz skierowany do naszej
parafii. Witamy bardzo serdecznie! Jakie Ksiądz ma wrażenia po tych pierwszych tygodniach na
Brynowie? Czy może nam się Ksiądz chociaż w krótki sposób przedstawić?

KS. JANUSZ WILCZEK: – Pochodzę z Piekar Śląskich, gdzie się urodziłem. Do końca szkoły podstawowej mieszkałem w Brzezinach Śląskich, a później przeprowadziliśmy się na Osiedle Wieczorka w Piekarach, gdzie nadal mieszka moja mama. Ukończyłem w Bytomiu Technikum – słynny Elektronik – i mam zawód elektromechanika. Przed Seminarium dwa lata pracowałem w zawodzie elektrotechnika, w międzyczasie odbyłem służbę w wojsku, a później przyszło powołanie, ale już nie od PRL-u. I tak wylądowałem w Katowicach, przy Wita Stwosza.

– Podobno Ksiądz lubi fotografować? Skąd taka pasja?

–Tak naprawdę, to zawsze kochałem urządzenia, które mają mnóstwo przycisków, pokręteł. A fotografia potrafi tę potrzebę zaspokoić. Pierwszy raz dostałem aparat na wycieczkę w I klasie szkoły średniej. I tak się zaczęło. Choć już od dziecka mój ojciec każdy wyjazd uwieczniał na aparacie i czasami pozwalał nam zrobić zdjęcie. To była stara Alfa 2. Aparat znany już chyba tylko pasjonatom. A wtedy ojciec mi ją dał. Wyszło tylko 9 zdjęć, z czego 3 lub 4 nadawały się do oglądania. Później ojciec chrzestny podarował mi
starą, starszą ode mnie Zorkę, a kolega załatwił tabelę naświetlań i wytłumaczył, jak się nią posługiwać. I tak się zaczęło.

– Przejdźmy do Księdza dzieciństwa. Czy był Ksiądz ministrantem?

– Kilkanaście lat służyłem przy ołtarzu, od 7. roku życia. Zaraz po wczesnej komunii św. Pierwszy zapisał się starszy brat, potem ja. On po kilku latach odszedł, a ja zostałem. Cóż! Dzieciństwo miałem normalne, wśród małego miasteczka, hałd (w Brzezinach były trzy), pól, gdzie wałęsaliśmy się całymi dniami. Na szczęście nie było Facebooka czy Internetu, jedynie dwa programy w TV. Stąd dzieciństwo było piękne i bogate w przygody, kolegów i koleżanki.

– A później szkoła średnia...

– Dobra szkoła. Z której wyszło wielu dobrych księży. Nie byłem orłem, raczej średniakiem. Zdarzały mi się i pały na półrocze. Fajny czas. Nauczyciele byli wymagający, szczególnie z matematyki i fizyki. Tam nie było zmiłuj. Ale nauczyli mnie myśleć. I za to jestem im wdzięczny. Na całą szkołę kilka dziewczyn, co było specyfiką i stąd była tam ciekawa atmosfera. Ale niedaleko, w promieniu 300 metrów trzy szkoły średnie, więc dziewczyn nie brakowało.

– Czy to w tym czasie pojawiły się pierwsze myśli o kapłaństwie? Czy wcześniej?

– Kiedy w dzieciństwie pytano się małego Januszka, kim chce zostać, miałem zawsze dwie odpowiedzi:
1. Że zostanę elektrykiem i jestem nim.
2. Że będę księdzem i też jakoś...
Ale dlaczego tak, nie wiem.

– No a jak Ksiądz znalazł się w seminarium?

– Pojechałem złożyć papiery. Po prostu. Hehe. Jakoś zawsze byłem blisko Kościoła, od średniej szkoły związany z Oazą. Stąd młodość spędziłem na farze na Józefce. W pewnym momencie miałem nawet swój własny klucz od proboszcza, by kucharka nie musiała latać i otwierać mi drzwi. Poznałem tam wielu dobrych księży z moim proboszczem Rajmundem Machulcem na czele. I ich życie jakoś mnie pociągało. W pewnym momencie trzech moich najlepszych kolegów złożyło papiery do Sercanów i to był moment decydujący. Wtedy postanowiłem już konkretnie iść do Katowic. Więc zwolniłem się z pracy i poszedłem. Nota bene cała trójka jest dziś szczęśliwa jako mężowie i ojcowie kilkorga dzieci.

– I był Ksiądz zawsze pewien, że to dobry wybór?

– Umówmy się, że na to pytanie odpowiem dopiero po śmierci. Nie wierzę ludziom, którzy mają całkowitą pewność wyboru i nigdy się nie chwiali. Albo nie mówią prawdy, albo nigdy się nie zastanawiali. Ale myślę, że dziś chyba zrobiłbym to samo.

– Czy ma Ksiądz jakąś radę dla naszej młodzieży? Jak rozpoznać swoje powołanie?

– Dobre rady są dobre tylko w tanich poradnikach z cyklu: „Kurs czegoś tam w weekend”. Do każdego człowieka Bóg mówi w jemu zrozumiałym języku. Problem tkwi w tym, czy w ogóle się pytamy Boga o plan na nasze życie i czy jesteśmy nastawieni na słuchanie. Jak wiele ważnych decyzji życiowych podejmujemy wraz z Bogiem, licząc się z tym, że On może mieć jakiś pomysł na moje życie? Tu tkwi problem. Stawiaj Bogu pytania i czekaj na odpowiedź.

– A jakie hasło Ksiądz wybrał do prymicyjnego obrazka? I dlaczego?

– „Po co się niepokoić. Wszak Bóg w nas, a my w Nim. A poza tym wszystko takie mało znaczące”. To zdanie św. Brata Alberta. Jak miałem 7 lat, byłem z rodzicami w Zakopanem i od jakiejś siostry Albertynki dostałem taki obrazek z tym hasłem. I odtąd mam go przy sobie. Więc, gdy przyszło mi podjąć decyzję, nie miałem wątpliwości.

– A jak przebiegała Księdza dotychczasowa kapłańska droga? W jakich parafiach do tej pory
Ksiądz pracował? Wiemy tylko, że przychodzi Ksiądz do nas ze Świętochłowic-Zgody...

– To moja ósma parafia, a ze stażowymi dziesiąta. Stąd nie ma sensu ich wymieniać. Tak więc już trochę diecezję zwiedziłem. Byłem i w wielkich miastach, i na wsi. I przyznam się szczerze, że wolę mniejsze miejscowości. Może dlatego, że sam pochodzę z miejsca, gdzie wszyscy się znali, jeden drugiemu patrzał do garnka. Duże miasta mnie męczą. Męczy mnie anonimowość, szum, tempo. Ale nie mam wyboru, więc jestem, gdzie jestem. I pozostanę do kolejnego dekretu. A potem dalej, i dalej. Cóż! Małomiasteczkowy ksiądz w wielkim mieście. Prosty kapłan wśród wykształconych ludzi z miasta. Ale tacy są też potrzebni. Tak przynajmniej myślę.

– Dziękuję serdecznie Księdzu za wywiad i życzę dużo łask oraz radości z pobytu u nas, na
Brynowie.

– Ja też dziękuję i będziemy razem się prowadzić do Nieba. Wy mnie, a ja was.

Parafia
Najświętszych Imion
Jezusa i Maryi

ul. Przyklinga 12, 
40-551 Katowice-Brynów
tel. 32 251 86 60
brynow.jm@archidiecezja.katowice.pl


Msze Święte:

niedziele i święta:
7:30, 9:00, 10:30, 12:00, 18:00

dni powszednie:
8:00, 18:00

piątki
8:00, 16:30 (szkolna), 18:00


Nabożeństwa

Adoracja Najświętszego Sakramentu
czwartek 17:00 – 18:00

Nabożeństwo ku czci Serca Pana Jezusa
pierwszy piątek 8:30, 18:30


Kancelaria Parafialna

poniedziałek
9:00-10:00
wtorek, czwartek, piątek
9:00-10:00, 17:00-18:00

 

chrzty i roczki
1. niedziela miesiąca 12:00

 

protokoły przedślubne
po mszy św. wieczornej - po umówieniu


numer konta bankowego:
BOŚ: 05 1540 1128 2001 7050 4713 0001


 

Szukaj na stronie