Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą...

(wspomnienie o śp. Panu Ryszardzie Liebichu)

Z wielkim żalem i smutkiem przystąpiłam do napisania tego wspomnienia o Panu Ryszardzie Liebichu, który odszedł do Pana 11 stycznia br. w wieku 62 lat po ośmiu latach walki z ciężką chorobą nowotworową. Jego pogrzeb odbył się 15 stycznia br. w parafii Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w Katowicach – Piotrowicach. Oprócz miejscowego duszpasterza ks. Krzysztofa Kregel mszę św. pogrzebową koncelebrowali ks. proboszcz Eugeniusz Krasoń i ks. proboszcz Jarosław Paszkot. Była to okazja, aby z wdzięcznością ofiarować w intencji Zmarłego modlitwę i Komunię świętą, aby jego najbliższej Rodzinie złożyć kondolencje i wyrazy szczerego współczucia. Nie mogło więc na tym pogrzebie zabraknąć delegacji z naszej parafii.

Pan Rysiek, bo tak się do niego zwracaliśmy, od ponad 20 lat – prawdopodobnie od 8 czerwca 1997 roku – przygotowywał do druku teksty i ilustracje do naszej parafialnej gazetki, a poleciła go naszemu ówczesnemu księdzu proboszczowi Eugeniuszowi Krasoniowi red. Stanisława Warmbrand. W okolicznościowym artykule na 18-lecie naszej parafialnej gazetki Michał Lubina tak o nim pisał: - Od bardzo też dawna matryce do druku co tydzień przygotowuje Pan Ryszard Liebich. Za tym przygotowaniem kryje się kawał solidnej roboty: Pan Ryszard wykonuje ostateczny skład komputerowy, w tym zwłaszcza „łamie tekst”, ustala grafikę gazetki i wprowadza ilustracje.
Pamiętam, że kiedyś oddawałam swoje teksty do kolejnych numerów gazetki Księdzu Proboszczowi, a potem przyjeżdżał po te materiały p. Rysiek i zajmował się dalszą pracą nad przygotowaniem gazetki do druku. Naszą współpracę po latach znacznie ułatwił i usprawnił internet, bo w ostatnim czasie wysyłałam Panu Ryśkowi wszystko pocztą elektroniczną. Wszelkie uwagi wymienialiśmy drogą e-mailową najczęściej w czwartkowe wieczory i piątkowe ranki, by wieczorem w piątek mógł się już pojawić na stoliku w naszym kościele kolejny numer „PARAFII U JEZUSA I MARYI”.
Muszę przyznać, że współpraca z p. Ryśkiem była znakomita; był bardzo wyrozumiały i dyspozycyjny, gdy z jakichś zawodowych lub rodzinnych względów nie zdążyłam na czas z tekstami, albo wysyłałam je dopiero późną nocą. O tym, że jest tak poważnie chory dowiedziałam się, gdy kiedyś telefonicznie poprosił mnie o wcześniejsze przesłanie tekstów, czasem z dwutygodniowym wyprzedzeniem, gdy wybierał się do szpitala, bo jak mówił: – Muszę się znów poddać chemioterapii, tak na wszelki wypadek, ale proszę się nie przejmować, gazetka będzie na czas. I nigdy nie zawiódł... Był niesamowicie pogodnym i pełnym nadziei człowiekiem. Na jego twarzy zawsze gościł uśmiech. Mimo choroby z radością przyjął kilka miesięcy temu propozycję ks. proboszcza Eugeniusza Krasonia, aby współuczestniczyć także w powstawaniu biuletynu parafialnego dla parafii pw. św. Jacka w Ochojcu. Nie rozczulał się nad sobą, tylko pracował do końca. I zdążył przygotować swego syna Tomasza, aby teraz on kontynuował jego dzieło i współpracował z obu parafiami przy wydawaniu kolejnych numerów gazetki.
Podczas wymiany e-mailowej korespondencji dotyczącej ostatniego numeru gazetki, jaki przygotował jeszcze p. Rysiek dla naszej parafii, a była to gazetka na niedzielę 7 stycznia br. z wielką nadzieją dzielił się ze mną swoim stanem zdrowia po radioterapii. 2 stycznia tak pisał:
Pani Krystyno droga! Serdecznie pozdrawiam i życzę Pani przede wszystkim zdrowia w tym Nowym 2018 Roku i pociechy z wnuka Kubusia. U mnie nadzieja ciągle rośnie, ważę co prawda 54 kg (19 grudnia ważyłem 61), ale powoli zaczynam jeść coraz więcej, bo obrzęk po antybiotykach znika – powoli, bo powoli, ale jest poprawa (przynajmniej tyle). Jestem słaby i wycieńczony i muszę uważać na wszystkie infekcje dookoła. Pod tym względem jest gorzej niż po chemioterapii, no ale trzeba przyjmować to, co życie niesie i się z tym godzić.
Zapewniałam Pana Ryśka o modlitwie i podziwiałam jego niesamowitą pokorę w przyjmowaniu choroby. 5 stycznia przesłał mi – wraz z wydrukiem gazetki na 7 stycznia 2018 r. – kolejne wieści, tym razem jak się okazało, ostatnie:
Powoli, powoli, a obrzęki się zmniejszają. Odzyskuję wiarę w siebie, no i ciągle walczę z niedożywieniem. Te stracone 10 kilogramów będzie trudno nadrobić, ale jem coraz więcej, bo obrzęki w krtani i gardle się zmniejszają. Mogę połykać bez bólu w krtani coraz większe kawałki jedzenia – oczywiście rozmiękłe i rozdrobione. A jeżeli już czuję ból, to biorę APAP i po jakimś czasie mogę znowu coś w siebie wlać. Myślę, że ważne, by nie tracić nadziei – i to właśnie robię.
Przepraszam za zawracanie głowy moją chorobą, ale chciałem podzielić się z Panią chociaż tym małym postępem w rekonwalescencji, który wlewa w moje serce otuchę.
W moim sercu także pojawiła się wówczas nadzieja, że p. Rysiek pokona chorobę, że wróci do sił i zdrowia. Pan Bóg miał jednak inne plany. 11 stycznia br. zaprosił go na wieczną ucztę w niebie, gdzie nie będzie już musiał zażywać przeciwbólowych leków, gdzie będzie wieczna radość i wesele, gdzie kiedyś wszyscy się spotkamy. Bo jak powiedział ks. Krzysztof Kregel w homilii pogrzebowej: – Żyjemy i umieramy dla Boga. Nikt z nas nie żyje dla siebie.
23 stycznia w brynowskim kościele została odprawiona msza św. w intencji śp. Ryszarda Liebicha. Modliliśmy się właśnie o radość życia wiecznego dla niego. Na zawsze pozostanie w naszej wdzięcznej pamięci i będzie nieodłączną częścią historii naszej gazetki. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen.

Krystyna Kajdan

Parafia
Najświętszych Imion
Jezusa i Maryi

ul. Przyklinga 12, 
40-551 Katowice-Brynów
tel. 32 251 86 60
brynow.jm@archidiecezjakatowicka.pl


Msze Święte:

niedziele i święta:
7:30, 9:00, 10:30, 12:00, 18:00

dni powszednie:
8:00, 18:00

piątki
8:00, 16:30 (szkolna), 18:00


Nabożeństwa

Adoracja Najświętszego Sakramentu
czwartek 17:00 – 18:00
sobota 17:00 – 18:00

Nabożeństwo ku czci Serca Pana Jezusa
pierwszy piątek 8:30, 18:30


Kancelaria Parafialna

poniedziałek, środa, piątek
17:00-18:00
wtorek, czwartek
18:45-20:00


W sprawach pilnych
dotyczących np. pogrzebu,
wezwania do chorego
proszę dzwonić na probostwo,
tel. nr 32 2518 660.

 

 chrzty i roczki

1. niedziela miesiąca 12:00

 

protokoły przedślubne
po mszy św. wieczornej - po umówieniu


numer konta bankowego:
BOŚ: 05 1540 1128 2001 7050 4713 0001


 

Szukaj na stronie