baner kolda

Kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką

Kto pełni wolę Bożą, ten mi jest bratem, siostrą i matką.
Wspaniałe są te słowa Jezusa. Otwierają przed nami zdumiewającą perspektywę: możemy stać się Jego braćmi, siostrami, a nawet matkami, wejść z Nim w relację tak bliską, jak z osobami najbliższymi w rodzinie. Trzeba tylko żyć według woli Bożej. Czy jednak my dobrze rozumiemy, co to znaczy żyć według woli Bożej?
Często bowiem mówiąc o woli Bożej, myślimy o sytuacjach trudnych, bez wyjścia, w których nie pozostaje nic innego, jak tylko poddać się woli Bożej, tak jakby była ona gorsza od naszej. Takie pojęcie woli Bożej jest błędne. Znaczenie woli Bożej jest zupełnie inne.
Bóg nas kocha i ma wobec każdej i każdego z nas wspaniały plan. My tego planu nie znamy. Zna go tylko Bóg i właśnie On chce nas prowadzić do jego zrealizowania. Może to uczynić wtedy, jeśli dajemy Mu się prowadzić, jeśli żyjemy według Jego woli. Wtedy Bóg może przemieniać nasze życie, często szare i byle jakie, we wspaniałą Boską przygodę.
Żyć według woli Bożej – to najlepsze, co możemy uczynić. Nie zawsze jest łatwo żyć według woli Bożej, bo wola Boża i nasza nie zawsze są podobne. Poza tym nie zawsze wiemy, jaka jest wola Boża. Aby ją odkryć Bóg dał nam różnego rodzaju pomoce. Pierwszą pomocą są przykazania Boże i kościelne. One oczyszczają pole naszych wyborów, bo uświadamiają nam, że wtedy, kiedy nie żyjemy według przykazań, na pewno nie żyjemy według woli Bożej. Pomocne w pełnieniu woli Bożej są także obowiązki własnego stanu. Na czym one polegają?
Dla małżonka obowiązkiem stanu jest być wiernym małżonkiem i dobrym ojcem lub matką. Starać się o dobre wychowanie dzieci, a także o dobrą pracę, aby utrzymać rodzinę. Dla młodego człowieka obowiązkiem własnego stanu jest chodzić do szkoły lub na uczelnię, dobrze się uczyć, kształcić intelektualnie i duchowo, aby dobrze przygotować się do zawodu i do dorosłego życia.
Obowiązkiem stanu pracujących jest dobrze wykonywać pracę. Pracować nie tylko, aby zarobić, lecz aby służyć bliźnim. Pomocą, by rozumieć, jaka jest wola Boża są nasi przełożeni lub odpowiedzialni. Otrzymali oni od Boga szczególną łaskę, aby osobom im powierzonym pomagać w osiągnięciu celów danego stanu: czy jako świeckim czy jako duchownym, czy jako małżonkom, czy jako osobom żyjącym w celibacie, czy jako studentom, czy jako pracownikom.
W rodzinie taką łaskę stanu mają rodzice. Póki dzieci nie są pełnoletnie, powinny być im posłuszne. Dla naszego życia w Kościele łaskę stanu mają biskupi oraz proboszczowie. W szkole lub na uniwersytecie łaskę stanu mają nauczyciele. Powinniśmy szanować ich pragnienia dotyczące nauki oraz dyscypliny. W pracy łaskę stanu ma dyrektor zakładu. Powinniśmy wykonywać pracę według jego wskazówek. W społeczeństwie łaskę stanu mają władze podstawowe. Powinniśmy na przykład płacić podatki i szanować znaki drogowe.
Łaska stanu pochodzi od Boga i jest rzeczywista, dopóki osoba, która ją wyraża, sama nie sprzeniewierzy się jej, wymagając od nas czegoś, co jest przeciwne Bogu. W takim przypadku, w danej sprawie, ta osoba traci tę łaskę. Nie może ona wyrażać woli Bożej, jeśli wymaga czegoś, co jest przeciwne Bogu. Gdy na przykład, w pracy dyrektor każe mi kłamać lub oszukiwać klientów i współpracowników, wtedy traci on swoją łaskę stanu, bo to, co każe mi uczynić, jest przeciwko Bogu. Tak samo w szpitalu, nikt nie ma łaski stanu, aby zakazać mi wykonanie aborcji lub współpracować przy jej wykonaniu.
Wreszcie, aby rozeznać Wolę Bożą, i to jest najważniejsze, niezbędne jest słuchanie głosu własnego sumienia. W danej chwili i w danej sytuacji sumienie sugeruje nam, co robić, a czego nie. Kiedy nie wiemy jak postępować, spróbujmy zadać sobie pytanie: „Co zrobiłby Jezus, teraz, na moim miejscu?” A potem podjąć decyzję, prosząc Jezusa, aby mnie skorygował, jeśli byłaby błędna. Takie pytania mogą budzić nasze sumienie, aby pomagało nam zrozumieć, jaka jest wola Boża w danej chwili.
Aby nasze sumienie właściwie funkcjonowało, powinniśmy je formować, zapoznając się z Ewangelią oraz z nauką Kościoła. W tedy dopiero nasze sumienie, uformowane po katolicku, może nam sugerować właściwe postępowanie.
Dzisiaj są ludzie, którzy uważają się za katolików, mimo że i w życiu, i w wyrażanych publicznie opiniach postępują wbrew nauce Kościoła. Jest to wielkie nieporozumienie. Są oni katolikami tylko pozornie, z nazwy. Niestety, wzory takiego pozornego katolicyzmu są nam dzisiaj często narzucane przez massmedia.
Nie przyjmujmy więc za prawdziwą każdej wiadomości lub wypowiedzi przekazanej nam przez prasę, radio lub telewizję. Pytajmy najpierw naszego sumienia, które odwołuje się również do pomocy naszego rozumu. Nie pozwalajmy, aby inni za nas myśleli. Ceńmy dar własnej głowy. Bóg podarował nam głowę, abyśmy mogli samodzielnie myśleć, a nie tylko po to, aby czesać włosy.
Kiedy żyć według woli Bożej?
Jest to bardzo ważne pytanie. Odpowiedź brzmi: chwila po chwili, to znaczy zawsze i konkretnie w chwili obecnej. Przeszłość już nie należy do nas. Powinniśmy ją powierzyć miłosiernemu Bogu. Przyszłość jeszcze nie należy do nas. Powinniśmy ją planować, ale potem powierzyć Bożej Opatrzności. Do nas należy teraźniejszość, chwila obecna. Tylko w niej możemy połączyć naszą wolę Bożą i ją realizować. To wielka mądrość.
Chiara Lubich, założycielka Ruchu Focolari mówiła, że żyjemy dobrze, jeśli zachowujemy się jak podróżnik w pociągu. Kiedy podróżujemy pociągiem, nie biegniemy do ostatniego wagonu z zamiarem powrotu do stacji odjazdowej, bo czegoś zapomnieliśmy, ani nie udajemy się do pierwszego wagonu, aby szybciej się dostać do stacji docelowej.
Pozostajemy spokojnie w swoim przedziale, czytając, rozmawiając, modląc się, jedząc kanapki, śpiąc. Minione stacje są już za nami. Do następnych pociąg dojedzie sam.
Tak samo jest z pociągiem czasu.
Próbujmy żyć według woli Bożej chwila po chwili, zaczynając ciągle na nowo, kiedy się nie uda. Doświadczamy wtedy niespotykanej bliskości Jezusa, Jego pokoju, siły i radości. Miłości Jego kochającego serca.

Ks. Roberto Saltini

P.S.
Słowa Biskupa Płockiego Piotra Libery: (…) W naszych czasach jedną z niezwykłych postaci, która uczyła miłości do Słowa, które Ciałem się stało, była Sługa Boża Chiara Lubich (1920-2008). Sama żyjąc w sposób radykalny Słowem, porywała innych, by pójść za Jezusem ukrzyżowanym i zmartwychwstałym. Jej fascynacja „słowami Życia Wiecznego” udzielała się innym, wywołując wokół prawdziwą rewolucję ewangeliczną. Słowo rodziło życie. Pośród wielu duchowych synów i córek Chiary jest także autor powyższego tekstu – ks. Roberto Saltini. Urodzony we Florencji, jest z zawodu lekarzem anestezjologiem. Będąc młodym człowiekiem spotkał Chiarę Lubich. Zafascynowany jej duchowością opartą na Ewangelii, powiedział Jezusowi „tak” na całe życie, stając się aktywnym członkiem Ruchu Focolari (Dzieło Maryi). Jako prezbiter inkardynowany do Archidiecezji Katowickiej (jego święcenia kapłańskie odbyły się w naszym kościele 23.09.2004 r.) mieszka od kilkunastu lat w centrum Ruchu Focolari nazywanym Mariapoli Fiore w Trzciance, niedaleko Garwolina. Autor dzieli się swoim bogatym doświadczeniem przeżywania Ewangelii w wymiarze osobistym i społecznym. Ks. Roberto karmi nas tym, czym sam żyje i czym żyją chrześcijanie, którzy odkryli podobnie jak on, skarb duchowości wspólnotowej. Warto skorzystać z tego doświadczenia, by lepiej poznać moc Słowa zdolnego przekształcić wspólnotę kościelną w prawdziwą rodzinę.

Parafia
Najświętszych Imion
Jezusa i Maryi

ul. Przyklinga 12, 
40-551 Katowice-Brynów
tel. 32 251 86 60
brynow.jm@archidiecezjakatowicka.pl


Msze Święte:

niedziele i święta:
7:30, 9:00, 10:30, 12:00, 18:00

dni powszednie:
8:00, 18:00

piątki
8:00, 16:30 (szkolna), 18:00


Nabożeństwa

Adoracja Najświętszego Sakramentu
czwartek 17:00 – 18:00
sobota 17:00 – 18:00

Nabożeństwo ku czci Serca Pana Jezusa
pierwszy piątek 8:30, 18:30


Kancelaria Parafialna

poniedziałek, środa, piątek
17:00-18:00
wtorek, czwartek
18:45-20:00


W sprawach pilnych
dotyczących np. pogrzebu,
wezwania do chorego
proszę dzwonić na probostwo,
tel. nr 32 2518 660.

 

 chrzty i roczki

1. niedziela miesiąca 12:00

 

protokoły przedślubne
po mszy św. wieczornej - po umówieniu


numer konta bankowego:
BOŚ: 05 1540 1128 2001 7050 4713 0001


 

Szukaj na stronie