Boganosicielka

1. Przez cały Adwent powtarzały się słowa, że Pan nadchodzi i jest coraz bliżej. Mówił o tym Jan Chrzciciel, mobilizujący do nawrócenia, człowiek pustyni, czyli ascezy, postu, ciszy, wyrzeczenia. Drugą, łagodniejszą, adwentową postacią jest Maryja niosąca pod sercem Zbawiciela. Obraz brzemiennej Dziewicy biegnącej przez góry na spotkanie Elżbiety, by dzielić się z nią wiarą, radością i służyć jej pomocą, jest kwintesencją Adwentu, czasu nadziei. Maryja jest obrazem Kościoła niosącego Jezusa przez pokolenia. Chrystus nie spadł z nieba, ale narodził się z ciała Maryi. Analogicznie nikt z nas nie spotka dziś Jezusa bez Kościoła, Ciała Chrystusa. Spotkanie ze Zbawicielem jest możliwe tylko przez pośrednictwo Kościoła, który – jak Maryja – idzie ku nam, aby Go nam podarować.

2. „Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę”. Widzimy drugą scenę. Maryja wchodzi do domu i dochodzi do niezwykłego spotkania. Czy nie po to są właśnie święta ze wszystkimi swoimi celebracjami, tradycjami, z całym obrządkiem, aby do naszych domów weszła Maryja (Kościół) z Jezusem? Nasze domy mają stać się Kościołami. Jasne, że zawsze powinny nimi być, ale święta z całą swoją wyjątkową atmosferą są po to, byśmy na nowo odkryli obecność Jezusa między nami, przyjęli radość i błogosławieństwo, które ON przynosi.

3. Święty Łukasz tak skomponował swoje opowiadanie, że między wierszami można wyczytać porównanie Maryi do Arki Przymierza, która dla Żydów była symbolem Bożej obecności. Maryja jest Arką Nowego Przymierza. Miasto Elżbiety znajdowało się blisko Jerozolimy. Ewangelista nawiązuje do sprowadzenia Arki Przymierza przez króla Dawida do Jerozolimy. Maryja idzie w stronę Jerozolimy jak Arka Pana. Okrzyk Elżbiety: „Skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?” jest aluzją do słów Dawida: „Jakże przyjdzie Arka Pana do mnie?” (2 Sm 6,9). Pojawia się tutaj to samo poczucie sacrum, szacunku i niegodności w obliczu Boga, który jest tak blisko. Jakby za blisko! Obecność Arki Przymierza wiązała się z błogosławieństwem. Maryja wnosi błogosławieństwo i radość w dom Zachariasza i Elżbiety. Sama jest „błogosławiona między niewiastami” i przynosi „błogosławiony owoc swojego łona”.

4. Maryję można nazwać nie tylko Bogarodzicą, ale i „Boganosicielką”. W takim tytule kryje się wezwanie dla nas. Kto ma w sobie Boga, ten powinien zanieść Go innym, dzielić się swoją wiarą. „Duch Święty napełnił Elżbietę”. Zwróćmy uwagę na to zdanie. Tam, gdzie ludzie dzielą się wiarą, gdzie wychodzą sobie na spotkanie, służą sobie nawzajem, tam działa Duch Święty. On zasila ludzkie spotkanie, ludzkie więzy ożywia Bożą energią miłości. Jeśli w święta otworzymy nasze domy i serca na Boga, jeśli będziemy się Nim dzielić, jak dzielimy się opłatkiem, Duch Święty nas napełni. Wyzwoli nieziemską siłę do lepszego życia.

Ks. Tomasz Jaklewicz