Krzyż towarzyszył mi od najmłodszych lat...

z Panem Karolem Ejsmondem - naszym Parafianinem - rozmawia Krystyna Kajdan Krzyż towarzyszył mi od najmłodszych lat...
(z Panem Karolem Ejsmondem - naszym Parafianinem - rozmawia Krystyna Kajdan)

"Co do mnie, nie daj Boże,
abym miał się chlubić z czegoś innego,
jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa,
dzięki któremu świat stał się dla mnie ukrzyżowany,
a ja dla świata"
(Ga 6, 14)



KRYSTYNA KAJDAN: - W ubiegły czwartek - 14 września - obchodziliśmy Święto Podwyższenia Krzyża. Tego dnia w 320 roku relikwie Krzyża Świętego odnalazła podobno św. Helena. Pan od wielu lat zajmuje się odnajdywaniem i kolekcjonowaniem różnych krzyży i krzyżyków. Myślę, że to święto jest dobrą okazją, aby o tym porozmawiać na łamach naszego parafialnego pisemka. Od kiedy zaczął Pan zbierać krzyże? Czy to był przypadek, czy potrzeba serca? Jakie egzemplarze są dla Pana szczególnie cenne? Jakie wspomnienia z nimi się wiążą? Jak liczny jest Pana zbiór?

KAROL EJSMOND: - Krzyżyki zacząłem zbierać "na poważnie" jakieś 30 lat temu, chociaż początkiem kolekcji był srebrny prawosławny krzyżyk z niebieską emalią, który "zdobyłem" na zasadzie wymiany od kolegi. To było w III klasie szkoły podstawowej, czyli ponad 42 lata temu. Widocznie siła w krzyżu jest tak potężna, że z przypadku zrodziła się idea i potrzeba powiększania zbioru. Największy sentyment mam do krzyżyków wykonanych własnoręcznie czyli tzw. ?krzyżyków wakacyjnych". Z wieloma egzemplarzami z mojej kolekcji wiążą się wspomnienia i sytuacje czasami bardzo szczególne, ale to byłyby dłuższe opowieści...
Mój zbiór krzyżyków liczy w tej chwili niewiele ponad 500 egzemplarzy i mam nadzieję, że będzie się nadal rozrastał.

- Swoją kolekcję mógł Pan ostatnio zaprezentować w naszej salce katechetycznej w czasie spotkania przedstawicieli Kół Stowarzyszenia Rodzin Katolickich z naszej archidiecezji. Z jakim zainteresowaniem się spotkała? Czy ma Pan zamiar częściej udostępniać swe wspaniałe zbiory przy różnych innych okazjach?

- Była to moja pierwsza wystawa zatytułowana "Krzyż - symbol naszej wiary". Myślę, że to tylko preludium do następnych prezentacji - przecież nie po to zbiera się jakieś ciekawe okazy i przedmioty, aby je potem zamknąć w szufladzie. Każdy kolekcjoner marzy o pokazaniu swoich zbiorów. A jeśli chodzi o zainteresowanie wystawą i jej ocenę - to raczej powinni wypowiedzieć się Ci, którzy ją oglądali. Mój stosunek do zebranych krzyżyków jest bowiem zbyt emocjonalny i w związku z tym ocena byłaby nieobiektywna.

- Wielkim miłośnikiem krzyża był św. Paweł. Powszechnie znane jest jego pełne ewangelicznej prostoty wyznanie o krzyżu - cytowane przeze mnie na wstępie. Chrystusa Ukrzyżowanego głosi również w swoim biskupim haśle nasz Ksiądz Arcybiskup Damian Zimoń. Czy krzyż - jako znak miłości Chrystusowej - jest obecny w Pana życiu osobistym i rodzinnym? Czy zdarzyło się Panu kiedyś bronić znaku krzyża?

- Każdy katolik powinien mieć wpisany obowiązek obrony krzyża i czci dla niego, bo to przecież - mówiąc w skrócie - krzyż jest istotą naszej wiary. To nie tylko symbol, ale i zaistniały fakt, to nie tylko zaistniały fakt, ale i nadzieja. Tą nadzieją i dla tej nadziei żyjemy. W mojej kolekcji znajdują się też krzyżyki, które były porzucone i odrzucone przez ludzi: brudne, połamane i zaniedbane pewnie nie pasowały do nowych mebli, nowego wystroju. Podniosłem, wyczyściłem i dołączyłem do tych pięknych i lśniących.

- Czy znane jest Panu polskie Sanktuarium Świętego Krzyża w Górach Świętokrzyskich, lub inne miejsca związane z kultem krzyża?

- Tak, byłem na Świętym Krzyżu w Górach Świętokrzyskich. W naszym kraju mamy wiele sanktuariów, w których szczególnie czczony jest krzyż np.: Pakość koło Inowrocławia z relikwiami drzewa Krzyża Św., Osieczna z kultem Chrystusa Ukrzyżowanego, Nawodna, Biezdrowo z krucyfiksem z XV w., Poznań - Bazylika Archikatedralna z zabytkowym krzyżem, Kobylanka, Lelów czy Konkatedra w Kołobrzegu z gotyckim krucyfiksem z XIV w. i jeszcze parę innych?

- Tragicznie zmarły w 2000 roku ks. Marek Targiel - były wikary naszej parafii - po śmierci swego ojca zajmował się wykonywaniem małych krzyżyków, które potem ofiarowywał różnym ludziom. W klapie swojej marynarki nosił maleńki krzyżyk, a moja rodzina odziedziczyła po nim wiele takich krzyżyków. Jeden z nich pragnę Panu dzisiaj ofiarować do tej wspaniałej kolekcji z nadzieją, że śp. ks. Marek będzie w niebie orędował za Panem i Pana najbliższą rodziną.

- Dziękuję bardzo, krzyżyk ten będzie miał szczególne miejsce w mojej kolekcji, tak jak pamięć o śp. ks. Marku Targielu w sercach nas wszystkich.

- Dziękuję Panu za rozmowę i udostępnienie zdjęć, za podzielenie się swoją życiową pasją i refleksjami na temat krzyża.

- A ja dziękuję ze swej strony "sile sprawczej" tej wystawy - koledze Markowi Gierlotce, który dał mi "pozytywnego kopa". Wystawa ta została bowiem zorganizowana i ujrzała światło dzienne właśnie dzięki niemu i przy jego wydatnej pomocy. Jeszcze raz dziękuję Ci, Marku!

Parafia
Najświętszych Imion
Jezusa i Maryi

ul. Przyklinga 12, 
40-551 Katowice-Brynów
tel. 32 251 86 60
brynow.jm@archidiecezja.katowice.pl


Msze Święte:

niedziele i święta:
7:30, 9:00, 10:30, 12:00, 18:00

dni powszednie:
8:00, 18:00

piątki
8:00, 16:30 (szkolna), 18:00


Nabożeństwa

Adoracja Najświętszego Sakramentu
czwartek 17:00 – 18:00

Nabożeństwo ku czci Serca Pana Jezusa
pierwszy piątek 8:30, 18:30


Kancelaria Parafialna

(w okresie wakacyjnym
5 lipca - 31 sierpnia)

poniedziałek
18:45-20:00
wtorek
18:45-20:00
środa
18:45-20:00
czwartek
18:45-20:00
piątek
18:45-20:00

 W sprawach pilnych
dotyczących np. pogrzebu
proszę dzwonić na probostwo,
tel. nr 32 2518 660.

 

 chrzty i roczki

1. niedziela miesiąca 12:00

 

protokoły przedślubne
po mszy św. wieczornej - po umówieniu


numer konta bankowego:
BOŚ: 05 1540 1128 2001 7050 4713 0001


 

Szukaj na stronie