ks. Damian Wojtyczka

Coś się kończy, zaczyna się Nowe...

rozmowa z księdzem Damianem Wojtyczką
na zakończenie Jego posługi w naszej parafii

KRYSTYNA KAJDAN, WERONIKA PAWŁOWICZ: - Księże Damianie, został Ksiądz skierowany na urząd proboszcza w parafii św. Wojciecha w Radzionkowie. Na zakończenie pobytu Księdza na Brynowie chciałybyśmy uzyskać troszeczkę informacji o Księdzu oraz poprosić o krótkie podsumowanie tych czterech lat spędzonych w naszej parafii. Tak się złożyło, że nie było możliwości wcześniej zadać tych pytań, odważyłyśmy się dopiero teraz... Czy możemy więc Księdza prosić o przybliżenie nam swojej drogi kapłańskiej?

KS. DAMIAN WOJTYCZKA: - Odpowiadając na to pytanie muszę rozpocząć od wspomnienia mojej rodziny. To tam kształtowało się moje powołanie i w tej cudownej rodzinnej atmosferze domu rodzinnego, tego pierwszego seminarium, rozpoznałem zamiary Pana Boga wobec mojej osoby. Nie od razu byłem jednak przekonany o tym, że kapłaństwo jest moją drogą. Mój Ojciec - obecnie już emeryt - był kolejarzem. Mama do mojego przyjścia na świat pracowała, później zajmowała się domem i dziećmi. Mam jeszcze dwoje rodzeństwa - starszego brata i młodszą siostrę (oboje już od dawna mają swoje rodziny). Kilkakrotnie, jeszcze pod koniec nauki w szkole podstawowej, udało mi się prowadzić razem z Ojcem wielką lokomotywę - marzyłem wówczas o pracy na kolei, o podróżach ...

Kolejnym epizodem była - jak ją nazywam - przygoda kosmiczna. Koniec lat siedemdziesiątych to czas powstawania w USA promów kosmicznych. Bardzo mnie to pasjonowało. Marzyłem o podróży w kosmos! Napisałem nawet do NASA - adres zdobyłem słuchając audycji "Głos Ameryki" (cóż za nieroztropność...). W odpowiedzi otrzymałem od nich zdjęcia i plakaty pierwszego promu kosmicznego. Jakie to było szczęście - kto z dzisiejszej młodzieży może to zrozumieć?

Jednocześnie mocno związałem się z życiem mojej rodzinnej parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Mysłowicach. Od drugiej klasy szkoły podstawowej byłem ministrantem, potem lektorem, uczestnikiem Oazy ... Boże ziarno ciągle padało w moje serce i w skrytości, w ciszy dojrzewało. Aż nadszedł moment podjęcia decyzji - było to w roku 1981, gdy zdawałem egzamin dojrzałości: KAPŁAŃSTWO. A więc miejsce studiów - seminarium duchowne! Zaczął się czas bezpośredniego przygotowania do kapłaństwa. W tamtym okresie studia trwały 7 lat: po trzecim roku klerycy odbywali tzw. roczny staż pracy, po którym wracali do seminarium na kolejne 3 lata nauki. Ks. Biskup stawiał jeden warunek dotyczący owej pracy: musiała to być praca fizyczna. Tak więc przez rok pracowałem przy budowie drukarni w Katowicach.

Święcenia kapłańskie przyjąłem 14 maja 1988 roku z rąk ks. biskupa Damiana Zimonia. Moją pierwszą placówką duszpasterską była parafia św. Jadwigi w Rybniku (w latach 1988-1991). Następnie zostałem posłany do parafii Ducha Św. w Rudzie Śląskiej (1991-1995), potem trzy lata służyłem w parafii NSPJ w Czerwionce, a od 1998 roku - w Chorzowie, w parafii św. Floriana. Od końca sierpnia 2001 roku mam zaszczyt być wikarym parafii Najświętszych Imion Jezusa i Maryi w Brynowie.

- Jak brzmiało Księdza hasło zamieszczone na obrazku prymicyjnym? Czy miało ono wpływ na postrzeganie przez Księdza roli kapłana oraz realizację w życiu, w codziennej posłudze?

- Hasło na mój prymicyjny obrazek zaczerpnąłem z Pierwszego Listu św. Pawła do Tymoteusza. Brzmi ono: Dzięki składam Temu, który mnie przyoblekł mocą, że uznał mnie za godnego wiary, skoro przeznaczył mnie do posługi (1 Tm 1, 12). Myślę, że każdy ksiądz dokonując wyboru "hasła" czyni to z wewnętrznej potrzeby swej duszy. Nie inaczej było w moim przypadku: za najistotniejsze uważam nieustanne dziękczynienie Bogu za każdy Jego dar, a zwłaszcza za ten największy - kapłaństwo. Niczym przecież sobie nie zasłużyłem na tę łaskę.

Z kapłaństwem nierozłącznie jest związana Eucharystia, a Eucharystia - to dziękczynienie; tak więc życie kapłana musi w sobie zawierać ów charakterystyczny rys składania DZIĘKI Bogu za Jego dary, za wspólnotę, w której SŁUŻY (... skoro przeznaczył mnie do POSŁUGI).

- Nasza parafia jest piątą placówką duszpasterską, w której przyszło Księdzu służyć. Jakie były pierwsze wrażenia po przybyciu do Brynowa?

- Jak już wspomniałem, do naszej parafii przybyłem pod koniec sierpnia 2001 roku. Z parafii tutejszej odchodziło wówczas dwóch wikarych: ks. Andrzej Cuber i ks. Grzegorz Stencel. Każde odejście jest, jak mi się wydaje, trudne dla obu stron - parafian i księdza. Przecież przywiązujemy się do osób i miejsc. Jakże więc miła była pewna sytuacja, która nastąpiła w pierwszą niedzielę naszego - ks. Andrzeja Hoinkisa i mojego - pobytu w parafii. Idąc na Probostwo - po którejś Mszy św. - spotkaliśmy parę małżonków (do dziś nie wiem, kto to był!). Witając się z nami powiedzieli: Bardzo się cieszymy, że Księża są z nami. Ta wielka życzliwość towarzyszyła nam od samego początku...

- Czy zetknięcie z ideałami Ruchu Focolari, z duchowością jedności, miało wpływ na Księdza posługę?

- Muszę szczerze przyznać, że przed przybyciem do Brynowa Ruch Focolari nie był mi bliżej znany. Owszem, postać założycielki - Chiary Lubich (swego czasu zachwycałem się jej książką Klucz do jedności), ideały Ruchu, zwłaszcza ideał jedności - były mi znane. Wiedziałem także, że parafia Najświętszych Imion Jezusa Maryi jest wspólnotą, która stara się realizować owe ideały. Tym większa była moja radość, gdy dowiedziałem się w 2001 roku, że zostałem posłany do “focolarskiej" parafii.

Chciałem w tym miejscu podzielić się jednym, ważnym dla mnie, przeżyciem. Było to w czerwcu 2001 roku, jeszcze zanim przybyłem do naszej parafii. Otrzymałem wtedy dekret od ks. Biskupa. Zatelefonowałem więc do ks. prob. Eugeniusza i umówiliśmy się na spotkanie. Pierwsze kroki skierowaliśmy do kościoła. Pamiętam dokładnie tę sytuację: klęczeliśmy obok siebie przed Jezusem Eucharystią - ks. Proboszcz i ja. Ksiądz Proboszcz rozpoczął modlitwę słowami: - Panie Jezu! Ty tu jesteś proboszczem, a my - Twoimi sługami... Modląc się za parafię odmówiliśmy wspólnie Ojcze nasz. Głęboko w serce zapadły mi te słowa - być sługą Chrystusa. Żyć w jedności, bo łączy nas to samo Chrystusowe, służebne kapłaństwo - to nasze zadanie. Ideał jedności jest, a przynajmniej powinien być, bliski każdemu duszpasterzowi. Czyż bowiem jedność nie jest najpiękniejszym odzwierciedleniem Bożej Miłości? Czyż Jedność i Miłość nie są największymi zadaniami, które stawia przed nami Chrystus? Ks. biskup Klaus Hemmerle, twórca tzw. dekalogu kapłańskiego, pisze m. in.: Ważniejsze jest działanie w jedności niż choćby nie wiem jak doskonałe w izolacji. A więc ważniejsza jest współpraca niż sama praca, communio niż actio. Te cztery piękne lata mojego kapłaństwa w Brynowie były piękną realizacją tych słów.

- Zostaje Ksiądz proboszczem w Radzionkowie. Czy może nam Ksiądz coś o tej parafii powiedzieć?

- Historia parafii św. Wojciecha w Radzionkowie sięga XIV wieku. Źródła historyczne podają, że w roku 1326 proboszczem był kapłan o imieniu Henryk - tak więc parafia w tymże roku już istniała. Około roku 1473 wybudowano kościół, który był prawdopodobnie drugim z kolei. W latach 1872-1875 wybudowano obecny kościół w stylu neogotyckim. Został on poświęcony 8 XII 1875 r., a konsekrowany 16 IV 1894 r. przez arcybiskupa Jerzego Koppa z Wrocławia. Z parafii pochodzi bardzo wielu księży, wśród nich jest kandydat na ołtarze o. Ludwik Wrodarczyk. Na terenie parafii jest klasztor Sióstr Służebniczek NMP, Centrum Młodzieży im. bł. Pierre Giorgio Frasattiego, Dom Seniora i liczne grupy parafialne.

- Co na pożegnanie chciałby Ksiądz przekazać parafianom?

- Chciałbym tak po ludzku, z głębi serca PODZIĘKOWAĆ! Starałem się moją wdzięczność wypowiedzieć w czasie tzw. Mszy św. pożegnalnej w ubiegłą niedzielę 24.07. o godz. 9.00, ale ponieważ nie wszyscy mogli w niej uczestniczyć to pozwólcie, że niektóre z tamtych słów powtórzę:
- dziękuję Księdzu Proboszczowi Eugeniuszowi za cudowne kapłańskie, służebne braterstwo, za wyrozumiałość i cierpliwość, za atmosferę JEDNOŚCI!
- dziękuję księdzu Romanowi - trzy lata współpracowaliśmy razem, a ponieważ zostałem mianowany proboszczem to chyba mogę powiedzieć tak: życzyłbym sobie takiego wikariusza! Niech w tym jednym zdaniu będzie zawarte piękno naszej współpracy;
- przybyłem do parafii z ks. Andrzejem Hoinkisem - On teraz odbywa studia doktoranckie w Wiedniu, ale będzie u nas w sierpniu - i Jemu pragnę podziękować;
- dziękuję grupom parafialnym: grupie Żywego Różańca Św. - aż 12 Róż mamy w parafii, to 240 osób! "Armia" ludzi rozmodlonych różańcem! Dziękuję Grupie Młodzieży Akademickiej i Pracującej, Grupie Dorosłych czytających Słowo Boże, młodzieży z Ruchu Światło-Życie i Oazie Rodzin, naszym klerykom, całej Służbie Liturgicznej;
- pragnę podziękować Siostrom Szkolnym de Notre Dame - a zwłaszcza Siostrze Przełożonej oraz siostrze Noemi i siostrze Klarze, z którymi katechizowałem w szkole nr 11;
- dziękuję Dyrekcji i Gronu Pedagogicznemu Szkół, gdzie katechizowałem: to Szkoła Podstawowa nr 11 oraz Pogotowie Opiekuńcze nr 2 przy ul. Brynowskiej;
- z serca dziękuję panu kościelnemu Janowi, panom organistom i paniom organistkom: p. Marcie, p. Małgorzacie, p. Rafałowi i p. Michałowi, paniom pracującym na Probostwie, wszystkim pracownikom;
DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM KOCHANI PARAFIANIE - rodzinom, dzieciom, młodzieży, dorosłym, osobom chorym i cierpiącym - za każdą Waszą modlitwę, życzliwość, dobre słowo, uśmiech, ZA TO, ŻE JESTEŚCIE!
Pragnę także przeprosić - jeżeli kogoś zraniłem słowem czy postawą - nie było to moim zamiarem. Proszę więc o wybaczenie.
I bardzo proszę o modlitwę!

- Dziękujemy Księdzu za powyższe słowa. Chcemy równocześnie wyrazić przy tej okazji naszą niezmierną wdzięczność za każdy ofiarowany nam dzień, za każdy gest i uśmiech, za niezwykłą życzliwość i kulturę osobistą. Życzymy, aby w nowej parafii - już jako proboszcz - mógł Ksiądz godnie i owocnie realizować swą duszpasterską posługę. Niech Duch Święty obdarza Księdza swym Światłem i obfitością łask. Życzymy też zdrowia, pogody ducha, wytrwałości i sił. Zapewniamy także o naszej pamięci w modlitwie. Szczęść Boże!

Parafia
Najświętszych Imion
Jezusa i Maryi

ul. Przyklinga 12, 
40-551 Katowice-Brynów
tel. 32 251 86 60
brynow.jm@archidiecezjakatowicka.pl


Msze Święte:

niedziele i święta:
7:30, 9:00, 10:30, 12:00, 18:00

dni powszednie:
8:00, 18:00

piątki
8:00, 16:30 (szkolna), 18:00


Nabożeństwa

Adoracja Najświętszego Sakramentu
czwartek 17:00 – 18:00

Nabożeństwo ku czci Serca Pana Jezusa
pierwszy piątek 8:30, 18:30


Kancelaria Parafialna

poniedziałek - piątek
18:45-20:00

W sprawach pilnych
dotyczących np. pogrzebu,
wezwania do chorego
proszę dzwonić na probostwo,
tel. nr 32 2518 660.

 

 chrzty i roczki

1. niedziela miesiąca 12:00

 

protokoły przedślubne
po mszy św. wieczornej - po umówieniu


numer konta bankowego:
BOŚ: 05 1540 1128 2001 7050 4713 0001


 

Szukaj na stronie