Historia parafii

22 lata gazetki parafialnej

Kochani Czytelnicy,
Drodzy Parafianie brynowskiej Wspólnoty „U Jezusa i Maryi”, z największą radością pragnę Wam oznajmić, że w sobotę 20 lutego br. nasza parafialna gazetka ukończyła 22 lata!

To małe pisemko przetrwało kolejny rok – między innymi dzięki Wam, drodzy Czytelnicy, bo nadal chętnie je zabieracie do swoich domów i traktujecie jak miłego, oczekiwanego gościa. W szczególny sposób służy ono ludziom chorym, gdyż daje skrótowy przegląd tygodnia w parafii, zbliża i jednoczy, przypomina o wzajemnej modlitwie, niejednokrotnie niesie nadzieję... I to właśnie dla nich pragnę dzisiaj przedstawić – z małym opóźnieniem – fragmenty Orędzia papieża Franciszka na tegoroczny Światowy Dzień Chorego, w którym nawiązuje do napisu w prezbiterium naszego kościoła: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Czyta się ten tekst z wielką uwagą, jest piękny i głęboki. Zwróćmy uwagę jak wiele miejsca w sercu Papieża zajmują ludzie chorzy, jak bardzo się o nich troszczy i im błogosławi.

Krystyna Kajdan

1000 numerów gazetki „Parafia u Jezusa i Maryi”

W tę niedzielę do naszych rąk trafia tysięczny numer naszej gazetki parafialnej. Taka okrągła liczba numerów: 1000. Pierwszy numer ukazał się w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu – 20 lutego 1994 roku. A numer 1001 ukaże się również w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu – ale już roku 2016. Wchodzimy w nowy tysiąc!

Tysiąc numerów gazetki – to na półce parafialnej biblioteki dość grubych 14 tomów. I jeszcze jeden plik numerów czekających na złożenie i oprawę. Na długość – niemal metr. Trochę więc się zebrało stron, na których uwieczniona została część historii naszej parafii. Możemy poznać dzieje parafii, poczytać o historiach ludzi, rodzin, uroczystościach, jubileuszach, wydarzeniach ważnych dla naszej wspólnoty – zarówno radosnych, jak i smutnych. Także o wspólnych wyjazdach, pielgrzymkach, odwiedzanych miastach i oglądanych zabytkach.

Przez ten tysiąc numerów zmienili się papieże, biskupi, proboszczowie i wielu wikarych. Zmieniali się redaktorzy, autorzy, ale i, siłą rzeczy, również czytelnicy – wielu odeszło, ale mamy nadzieję, że wielu doszło! Zmieniały się tematy, problemy, rzeczy ważne i mniej ważne. I zmieniła się cena – pierwszy numer kosztował 1000 złotych!

I jedyne co jest stałe – to nasza gazetka! Dzięki pracy kilku osób ukazuje się systematycznie, co niedzielę, przynosząc wiadomości i najistotniejsze informacje o życiu parafialnym. I jeszcze jedno – w niemal niezmienionym kształcie graficznym...

Z tej okazji tysięcznego numeru Gazetce, jej Redakcji i Autorom gratulujemy, dziękujemy i życzymy wytrwałości, stałości, wielu czytelników oraz ... następnych co najmniej 1000 numerów!

A ciekawe też, czy wśród parafian jest rówieśnik Gazetki – osoba urodzona 20 lutego 1994 roku? Mamy nadzieję, że tak i że w numerze 1002 – 21 lutego – będziemy mogli tej osobie złożyć szczególne urodzinowe życzenia!

Z życzeniami dalszych wielu numerów Gazetce i miłej lektury czytelnikom-parafianom

Weronika Pawłowicz

Pasterka, której nie było...

Upływa 70 lat od poświęcenia tymczasowego kościółka w Brynowie. Mieszkańcy Brynowa mieli nadzieję, że zostanie w nim odprawiona w 1945 roku pierwsza pasterka.

Możemy sobie wyobrazić nastrój tamtych dni. Przygotowywano się do pierwszych po II wojnie światowej Świąt Bożego Narodzenia. Od jej zakończenia upłynęło zaledwie 8 miesięcy. W wielu rodzinach dodatkowy talerz na wigilijnym stole postawiony był dla anonimowej osoby, która może zapukać do drzwi, ale też bardzo często dla tych osób, które nie powróciły do swoich bliskich z wojennej tułaczki. Wiele nadziei musiało być w składanych sobie życzeniach, zapewne radośnie i donośnie brzmiały śpiewane wtedy kolędy.

Brynowianie w tę pamiętną noc nie poszli na pasterkę do nowo poświęconego kościółka – mogli pójść do kościoła pw. św. św. Piotra i Pawła, lub do kościoła oo. franciszkanów w Panewnikach. To i tak było względnie blisko. W połowie XIX wieku chodzili do kościoła w Bogucicach – dojście zajmowało im około pięciu – sześciu kwadransów. Od lat siedemdziesiątych tegoż wieku kościołem parafialnym dla Brynowa był kościół pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny (Kościół Mariacki) i od 1910 roku kościół pw. św. św. Piotra i Pawła, do którego – nie spiesząc się – dochodzili po trzech kwadransach. Dla osób zdrowych oraz sprawnych „wyprawa” do kościoła nie była problemem, ale i takie osoby przy rzęsistym deszczu, czy przy silnych mrozach i opadach śniegu były narażone na niemiły spacer. Uciążliwy był zwłaszcza dla osób w podeszłym wieku i z małymi dziećmi. Stąd już w okresie międzywojennym mieszkańcy Brynowa zabiegali o „swoją” parafię.

Parafia św. św. Piotra i Pawła była wówczas najliczniejszą (na przykład w roku 1930 liczyła 29494 wiernych) parafią w Katowicach i drugą pod względem liczebności w diecezji. Ale proboszcz ks. kanonik Karol Mathea nie kwapił się z wydzieleniem z niej parafii – córki. Tymczasem potrzeba taka była coraz bardziej oczywista. W protokole powizytacyjnym parafii z wizytacji przeprowadzonej w 1932 roku przez ks. bpa Stanisława Adamskiego zanotowano: „Dzielenie parafii potrzebne, ale nie nagle i w porozumieniu z Załężem i Panewnikami wskazane”. Wymienienie Panewnik czyni zapis jednoznaczny – kilkutysięczna już społeczność Brynowa sąsiadującego z Panewnikami kołacze do drzwi kościelnych o erygowanie parafii.

Warto zauważyć, że w okresie międzywojennym z parafii św. św. Piotra i Pawła wydzielono jedynie lokalię pw. Chrystusa Króla, przyszłą parafię katedralną.

Po II wojnie światowej bieg wydarzeń był bardzo szybki. Mieszkańcy Brynowa już na przełomie stycznia i lutego 1945 roku zorganizowali się w Komitecie Obywatelskim. Zabrano się za porządkowanie wielu spraw, między innymi rozbudowy szkoły przy ul. Dworskiej, przedłużenia linii tramwajowej do Brynowa, funkcjonowanie Domu Kultury. Najpilniejsza jednak stała się budowa własnego kościoła. Według relacji Klary Płonki pierwsze inicjatywy pojawiły się w kwietniu, szczególnie aktywna była Elżbieta Dyrda. Znany historyk Ludwik Musioł zapisał: „Już w sierpniu 1945 roku zwołano ogólne zebranie parafian w miejscowej gospodzie [Singera], na którym to zebraniu utworzono »Komitet budowy Kościoła w Brynowie«. Wydaje się jednak, że najbardziej wiarygodna jest informacja mojego Ojca Józefa, który te spotkanie prowadził i z którego sporządził notatkę (przekazaną pod koniec lat siedemdziesiątych wraz z innymi materiałami archiwalnymi ks. kanonikowi Adolfowi Kocurkowi. Józef Lubina podaje, że „Komitet budowy” powołano 21 października 1945 roku.

W „Komitecie budowy” za sprawy organizacyjne i administracyjne odpowiadali Józef Lubina i Jan Madeja, za techniczne inżynierowie Józef Krupka i Ryszard Palica, za gromadzenie pieniędzy Franciszka Mondry. Według Ojca, właśnie Franciszka Mondry należała do szczególnie aktywnych parafianek. Ojciec zapisał: „Przeciwko zawiązaniu się »Komitetu Budowy« zaprotestował usilnie ks. kanonik Karol Mathea z parafii św. św. Piotra i Pawła. W stosunku do Brynowa miał on własne plany i uważał, że sprawa budowy kościoła w tej dzielnicy jeszcze nie dojrzała. Komitet nie zrażając się tym negatywnym stosunkiem, przystąpił natychmiast do wytężonej pracy, rzucając hasło: »Pasterka w Brynowie«. Na urzeczywistnienie tego hasła były zaledwie dwa miesiące czasu”.

W miejscu, gdzie dziś stoi nasz kościół parafialny była świetlica Związku Strzeleckiego, który po wojnie nie mógł działać. Komitet Budowy wystąpił do Katowickiego Zjednoczenia Przemysłu Węglowego, jako właściciela terenu i obiektu z prośbą o wydzierżawienie świetlicy oraz wyrażenie zgody na jej przebudowę. Dokumentację rysunkową i kosztorys przebudowy opracował inż. Józef Krupka.

Zaczęto od porządków. Okupant urządził w świetlicy magazyn – należało wynieść kilkadziesiąt ton skamieniałego cementu. Worki ułożono na skarpie przed przyszłym kościółkiem i wypełniono nimi piwnicę pod sceną świetlicy. Panowie Moroń i Słaboń zwozili furmankami materiały budowlane. Stolarkę wykonywali brynowscy stolarze Kubista i Kubisz. Ciekawa jest historia Drogi Krzyżowej. Obrazy namalowali jeńcy wojenni skoszarowani na terenie Kopalni „Wujek”. Oni też wymalowali kościółek. Sygnaturkę zamówiono w Bielsku-Białej w wytwórni Bukowskiego, ale ze względu na wysoką cenę zrezygnowano z tego zakupu. Wykonali ją Feliks Lubina wraz ze współpracownikami w warsztatach Kopalni „Wujek”. Pracownicy tejże Kopalni wykonali też baldachim. Ołtarz został podarowany przez proboszcza parafii Bytom-Rozbark.

Komitet Budowy dwukrotnie był wzywany przez księdza kanonika Matheę na spotkania, na których strony przekonywały się wzajemnie o swoich racjach. Ojciec zapisał, że były to cierpkie rozmowy.
Brynowianie pracowali z wielkim zapałem w dzień i do późnych godzin nocnych. I zdążyli zakończyć przebudowę przed pasterką. Komitet Budowy zwrócił się do Kurii Biskupiej o poświęcenie kościółka. Aktu poświęcenia dokonał Ksiądz Biskup Ordynariusz Stanisław Adamski w niedzielę 23 grudnia 1945 roku.

Po uroczystości spotkano się na przyjęciu u Państwa Rokusów (ich piękny dom został zburzony na skutek szkód górniczych). W relacji Ojca czytamy: „W czasie przyjęcia […] doszło do ostatniej kontrowersji z Księdzem Kanonikiem, którą bardzo po ojcowsku zakończył Ksiądz Biskup”. Komitetowi Budowy zakomunikowano, że w świetle obowiązujących przepisów kościelnych nie jest możliwe odprawianie pasterki w Brynowie. Możemy sobie wyobrazić, jak przeżywali to brynowianie…

Z czasem relacje z księdzem kanonikiem Karolem Matheą ułożyły się bardzo dobrze. Doszło nawet do tego, że często spotykał się z członkami Komitetu budowy na gruncie towarzyskim i … grywał w swoją ulubioną grę – skata. Do roku 1951 kościółek brynowski był kościołem filialnym parafii św. św. Piotra i Pawła. Msze święte odprawiali księża z tej parafii, najczęściej dowożeni motocyklem.
A pierwsza pasterka w Brynowie została odprawiona dopiero w 1957 roku.

Michał Lubina

Wspomnieniowo-rocznicowy „bigos” gazetkowy

(wybór niektórych wypowiedzi o gazetce i naszej parafii z minionych lat)

„PARAFIA U JEZUSA I MARYI” - 8 grudnia 1996 - nr 43 (125) rok III
O rozpoczynających się w naszej parafii Misjach - i nie tylko (rozmowa z ks. proboszczem Eugeniuszem Krasoniem - fragmenty)

Stanisława Warmbrand: - Jak Księdza znam, to zamysły Księdza są głęboko ukryte w sercu. A jednak zapytam - czego się Ksiądz spodziewa po Misjach?
Ks. Proboszcz Eugeniusz Krasoń: - Cudu.
- Zechce Ksiądz powtórzyć?
- Nie przesłyszała się Pani. Spodziewam się cudu. I pewnie zastanawia się Pani, cóż to ma być za cud?
- Jeśli mam być szczera, to nie ośmielam się nawet zapytać. Zamurowało mnie...
- Spodziewam się cudu, ponieważ głęboko wierzę, że Misje są dniami szczególnej Łaski Bożej. Szczególnego działania Pana Boga. Modlimy się w tej intencji. By Duch Święty ożywił, pogłębił wiarę w naszych sercach, w naszych duszach; w naszej parafii, w naszych rodzinach. Misje to przede wszystkim działanie Boże, działanie Ducha Świętego. I Słowa Bożego. A głoszone Słowo Boże ma przemieniać, odnawiać oblicze Ziemi. Słowo Boże prostuje przecież drogi ludzkiego życia, jest światłem, które te drogi oświeca. Jeśli przyjdziemy do kościoła, na Misje, z otwartym sercem, wysłuchać Słowa - Bożego Słowa - jeżeli będziemy chcieli wedle tego Słowa żyć, to na pewno Pan Bóg będzie mógł wiele cudów czynić. Cudów pogłębienia wiary. Cudów miłości, jedności w rodzinie. Cudów odkrycia na nowo Boga - dla tych, którzy szukają Go, którzy wątpią, którzy odchodzą... Tak, dlatego tak wiele się po tych Misjach spodziewam...

Czytaj więcej...

Strona 1 z 2

Parafia
Najświętszych Imion
Jezusa i Maryi

ul. Przyklinga 12, 
40-551 Katowice-Brynów
tel. 32 251 86 60
brynow.jm@archidiecezjakatowicka.pl


Msze Święte:

niedziele i święta:
7:30, 9:00, 10:30, 12:00, 18:00

dni powszednie:
8:00, 18:00

piątki
8:00, 16:30 (szkolna), 18:00


Nabożeństwa

Adoracja Najświętszego Sakramentu
czwartek 17:00 – 18:00

Nabożeństwo ku czci Serca Pana Jezusa
pierwszy piątek 8:30, 18:30


Kancelaria Parafialna

poniedziałek - piątek
18:45-20:00

W sprawach pilnych
dotyczących np. pogrzebu,
wezwania do chorego
proszę dzwonić na probostwo,
tel. nr 32 2518 660.

 

 chrzty i roczki

1. niedziela miesiąca 12:00

 

protokoły przedślubne
po mszy św. wieczornej - po umówieniu


numer konta bankowego:
BOŚ: 05 1540 1128 2001 7050 4713 0001


 

Szukaj na stronie