Gazetka parafialna

Życzenia dla dzieci pierwszokomunijnych

Dzisiaj nasza Wspólnota Parafialna szczególnie gorąco będzie się modlić za grupę dzieci, które przystąpią do I Komunii Świętej.

KOCHANE DZIECI PIERWSZOKOMUNIJNE!
Wasze dusze dzisiaj – jak lilie piękne!
Serduszka czyste! Buzie uśmiechnięte!
O tym dniu z Jezusem Komunii Pierwszej
przez całe życie pamiętajcie:
On Wasze serca radością napełni,
jak wiosna łąki majowe kwiatem,
tylko w codzienną zaproście Go wędrówkę,
Jemu zaufajcie – ponad wszelkim czasem!
Z darem modlitwy i najlepszych życzeń

Ks. Proboszcz Jarosław Paszkot
Ks. Janusz Wilczek
Ks. Łukasz Walaszek
Rodzice, Redakcja oraz Współparafianie

I Komunia Święta

Księdzu Proboszczowi – dzieci pierwszokomunijne

Drogi Księże Proboszczu Jarosławie!

Bóg uśmiecha się zapewne
przez błękit majowy,
że Chrystusa tu przy Tobie
stoi zastęp nowy.

Bo każde z nas – sercem całym
Jezusa miłuje.
W pobożności żyć i wzrastać
szczerze obiecuje.

Tobie – Ojcze Parafii -
niech Bóg błogosławi!
Dzięki, że w tym dniu radosnym
byłeś razem z nami!

Długo i cierpliwie
musiałeś się trudzić,
by nas do Pańskiego
Stołu doprowadzić.

Nasze serca małe,
umysły dziecięce,
dzisiaj za tę pracę
są Ci bardzo wdzięczne.

Będziemy o przyjaźń
z Chrystusem zabiegać,
odrzucać złe czyny
i dobro wybierać:

Tak jak nas uczyłeś.
Musi nam się udać:
Chcącym Bóg pomaga!
Kocha! Czyni cuda!

 

Mówiłeś – co mówił Jezus:
„Pozwólcie dziatkom przyjść do mnie”...
Uczyłeś – co trzeba czynić,
by stanąć przed Nim godnie.

Przez wiele długich miesięcy
szliśmy do niego razem,
aż ujrzał nas Pan Jezus
klęczących przed ołtarzem:

I serca nasze nakarmił
największą ziemi świętością -
myśmy Go kochać przyrzekli
czystą, dziecięcą miłością.

I za to pierwsze, szczęśliwe
z Panem Jezusem spotkanie
składamy drogiemu Księdzu Proboszczowi
gorące podziękowanie.

Piękne są kwiaty, które stroją dziś ołtarz
piękne nasze ubranka, wianki i sukienki,
ale najważniejszy jest Biały Opłatek,
który z kapłańskiej podałeś nam ręki.
W tej Kruszynce Chleba – Jezus – Bóg prawdziwy,
który odtąd z nami zawsze pozostanie,
a Tobie dzięki za trud, żeś nas przygotował
na to pierwsze – piękne – z Jezusem spotkanie.

Rodzicom – dzieci pierwszokomunijne

Kochani Rodzice!

Serca nasze dziś wzruszone:
Szczęście dzieci – waszym szczęściem.
Za tę miłość pełną troski
dziękujemy pięknie!

Za dom, w którym wiara mieszka
i miłość, i zgoda,
za Chrzest Święty, pierwszy pacierz,
wychowawcze słowa,
za szat strojność, za radości
Pierwszokomunijne -
niech Wam Jezus da na zawsze
serca Bogiem silne.

On – najlepszym Przyjacielem!
Dobrą da zapłatę:
Nie ominie naszych domów,
gdy wędruje światem!

Do Dobrego Pasterza westchnienie poranne

Zapraszam Cię Jezu w mój nowy dzień.
Niech mnie prowadzi Twej laski cień
i niesie Twoje ramię.

(Wybór tekstów Emilii Berndsen z Andrychowa - za zgodą autorki - przygotowała Krystyna Kajdan. Redakcja składa autorce serdeczne podziękowania za ich udostępnienie).

ZAPROSZENIE

Wydział Duszpasterstwa Rodzin Archidiecezji Katowickiej zaprasza do Archikatedry Chrystusa Króla na wspólne świętowanie jubileuszy małżeńskich. Msza święta pod przewodnictwem księdza arcybiskupa Wiktora Skworca odbędzie się w niedzielę 20 maja 2018 roku o godzinie 12.00.

Zaproszenie adresowane jest do jubilatów przeżywających swoją 5, 10, 15, 20 itp., a szczególnie 25, 50, 55, 60 rocznicę ślubu. Niech to spotkanie będzie radosnym świadectwem dla całego Kościoła, miłości wiernej i wytrwałej. Wszystkim jubilatom ślemy najlepsze życzenia: Bożego błogosławieństwa i wszelkich potrzebnych łask na kolejne lata wspólnego życia.
Zgłoszenia:
– w Wydziale Duszpasterstwa Rodzin w godzinach pracy kurii, telefon: 519 546 196
– mailowo: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

źródło: archidiecezjakatowicka.pl

Informacja o śmierci

W środę 25 kwietnia 2018 r. zmarł w szpitalu w Chorzowie ks. Andrzej Cuber, proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Chorzowie Batorym. W latach 1995 – 2001 był wikariuszem w naszej parafii.

Przeżył 57 lat z czego 29 w Chrystusowym kapłaństwie.
Ceremonie pogrzebowe odbędą się w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Chorzowie Batorym:
niedziela, 29 kwietnia - eksportacja o godz. 19.00
poniedziałek, 30 kwietnia - Msza św. pogrzebowa o godz. 15.00
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie...

Jak dążyć do świętości? Żyjąc błogosławieństwami!

(fragment Adhortacji Apostolskiej Ojca Świętego Franciszka „Gaudete et Exsultate – dokończenie z poprzedniego numeru)
„Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi”.
Błogosławieństwo to skłania nas do pomyślenia o wielu powtarzających się sytuacjach konfliktowych. Bardzo często zdarza się nam, że jesteśmy przyczyną konfliktów lub przynajmniej nieporozumień. Na przykład, gdy słyszę coś od kogoś i idę do drugiego, by mu o tym powiedzieć, a nawet tworzę drugą wersję, nieco szerszą, i ją rozpowszechniam. A jeśli wyrządzi ona więcej szkody, to wydaje mi się, że sprawia mi to więcej satysfakcji. Świat plotek, tworzony przez ludzi krytykujących i niszczących, nie buduje pokoju. Ci ludzie są raczej wrogami pokoju i w żaden sposób nie są błogosławieni.

Ludzie wprowadzający pokój są źródłem pokoju, budują pokój i przyjaźń społeczną. Tym, którzy wszędzie wprowadzają pokój, Jezus składa piękną obietnicę: „będą nazwani synami Bożymi” (Mt 5, 9). Prosił On uczniów, aby, wchodząc do jakiegoś domu, mówili: „Pokój temu domowi!” (Łk 10, 5). Słowo Boże zachęca każdego wierzącego, by dążył do pokoju razem z innymi (por. 2Tm 2, 22), bo „Owoc sprawiedliwości sieją w pokoju ci, którzy zaprowadzają pokój” (Jk 3, 18). A jeśli w jakimś przypadku w naszej wspólnocie mamy wątpliwości co do tego, co należy czynić, „starajmy się o to, co służy sprawie pokoju” (Rz 14, 19), ponieważ jedność jest ważniejsza od konfliktu. Niełatwo jest budować ten ewangeliczny pokój, który nikogo nie wyklucza, ale włącza także tych, którzy są nieco dziwni, trudni i skomplikowani, tych, którzy wymagają uwagi, tych, którzy są inni, tych, którzy są bardzo obciążeni życiem, mają inne zainteresowania. Jest to trudne i wymaga wielkiej otwartości umysłu i serca, ponieważ nie jest to „budowanie zgody «przy biurku» lub kruchego pokoju jedynie dla uprzywilejowanej mniejszości” ani też „projekt przygotowany przez niewielu i adresowany do niewielu”. Nie usiłuje też pomijać lub ukrywać konfliktów, ale raczej „przyjąć konflikt, rozwiązać go i przemienić w ogniwo nowego procesu”. Chodzi o to, by być budowniczymi pokoju, ponieważ budowanie pokoju jest sztuką wymagającą pogody ducha, kreatywności, wrażliwości i umiejętności. Rozsiewanie pokoju wokół nas jest świętością.

„Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie”.
Sam Jezus podkreśla, że ta droga prowadzi pod prąd, do tego stopnia, że stajemy się osobami, które swoim życiem zadają pytanie społeczeństwu, ludźmi, którzy drażnią. Jezus przypomina, jak wielu ludzi było i jest prześladowanych jedynie z tego powodu, że walczyli o sprawiedliwość, że żyli swoim zaangażowaniem wobec Boga i innych. Jeśli nie chcemy zanurzyć się w mrocznej miernocie, nie pragnijmy wygodnego życia, bo „kto chce zachować swoje życie, straci je” (Mt 16, 25). Nie możemy czekać, aby zacząć żyć Ewangelią, gdy wszystko wokół nas będzie nam sprzyjało, ponieważ często chęć zdobycia władzy i interesy doczesne grają przeciwko nam. Św. Jan Paweł II powiedział, że „wyobcowane jest społeczeństwo, które poprzez formy społecznej organizacji, produkcji i konsumpcji utrudnia zarówno realizację tego daru, jak i budowanie tej międzyludzkiej solidarności”. W takim wyobcowanym społeczeństwie, uwięzionym w układzie politycznym, medialnym, gospodarczym, kulturalnym, a nawet religijnym, który utrudnia autentyczny rozwój ludzki i społeczny, życie błogosławieństwami staje się trudne i może być nawet źle widziane, podejrzane, wyśmiewane.

Krzyż, a szczególnie trud i udręki, które znosimy, by żyć według przykazania miłości i drogi sprawiedliwości, są źródłem naszego dojrzewania i uświęcenia. Pamiętajmy, że kiedy Nowy Testament mówi o cierpieniach, które trzeba ponieść dla Ewangelii, odwołuje się właśnie do prześladowań (por. Dz 5, 41; Flp 1, 29; Kol 1, 24; 2Tm 1, 12; 1P 2, 20; 4, 14-16; Ap 2, 10). Mówimy jednakże o prześladowaniach nieuniknionych, a nie o tych, które możemy sami sprowadzić na siebie przez niewłaściwy sposób traktowania innych. Święty nie jest jakąś osobą ekscentryczną, oddaloną, która staje się nie do zniesienia z powodu swojej próżności, swojego negatywnego podejścia i urazów. Apostołowie Chrystusa nie byli tacy. Księga Dziejów Apostolskich mówi nam stanowczo, że cieszyli się sympatią „wszystkich ludzi” (Dz 2, 47, por. 4, 21.33, 5, 13), podczas gdy niektóre władze nękały i prześladowały ich (por. 4, 1-3; 5, 17-18).

Prześladowania nie są rzeczywistością z czasów minionych, ponieważ również dzisiaj je znosimy, czy to w sposób okrutny, jak wielu współczesnych męczenników, czy to w sposób subtelniejszy, poprzez oszczerstwa i fałszerstwa. Jezus mówi, że jest to błogosławieństwo, gdy „z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was” (Mt 5, 11). Niekiedy chodzi o szyderstwa, które próbują oszpecić naszą wiarę i sprawić, byśmy uchodzili za osoby śmieszne. Akceptowanie codziennie drogi Ewangelii, pomimo że przynosi nam ona problemy, to jest świętość.

Papież Franciszek

SŁOWO ŻYCIA MAJ 2018

 

„Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (Gal 5,22)

Apostoł Paweł pisze do chrześcijan w Galacji, którzy przyjęli głoszoną przez niego Ewangelię, ale którym teraz czyni zarzut, że nie pojęli znaczenia chrześcijańskiej wolności.
Dla narodu izraelskiego wolność była darem Boga: On wywiódł go z niewoli egipskiej, poprowadził do nowej ziemi i zawarł z nim pakt wzajemnej wierności. Podobnie Paweł z mocą zapewnia, że chrześcijańska wolność jest darem Jezusa.

On rzeczywiście daje nam możliwość stania się w Nim i jak On – synami Boga, który jest Miłością. My także, naśladując Ojca tak jak nauczał nas Jezus i jak nam pokazał swoim życiem, możemy nauczyć się tej samej postawy miłosierdzia wobec wszystkich, oddając się służbie innym.

Dla Pawła, ten pozorny nonsens "wolności służby" jest możliwy ze względu na dar Ducha Świętego, dar jaki Jezus złożył ludzkości przez swoją śmierć na krzyżu.
W rzeczywistości to Duch daje nam siłę, by wydostać się z więzienia naszego egoizmu - z jego skłonnością do podziałów, niesprawiedliwości, zdrady, przemocy - i prowadzi nas do prawdziwej wolności.
Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie

Wolność chrześcijańska, oprócz bycia darem, jest także zadaniem. Przede wszystkim zobowiązaniem do przyjęcia Ducha Świętego w naszym sercu, uczynienie Mu miejsca i słuchania Jego głosu w sobie…
Pisała Chiara Lubich: [...] Przede wszystkim musimy być coraz bardziej świadomi obecności Ducha Świętego w nas: w naszym wnętrzu nosimy niezmierzony skarb, lecz niedostatecznie zdajemy sobie z tego sprawę. Gdyby Jego głos był przez nas słuchany i respektowany, moglibyśmy mówić: „nie” pokusom, krótko odcinając dwuznaczne podpowiedzi; „tak” zadaniom, które Bóg nam powierza; „tak” miłości do wszystkich wokół; „tak” wobec prób i trudności, jakie spotykamy… Jeśli tak czynimy, Duch Święty prowadzi nas dając naszemu chrześcijańskiemu życiu taki smak, taki wigor, taką stałość, taką jasność, że nie można mieć pewności, że jest autentyczne. Wtedy także ten, kto jest blisko nas, orientuje się, że nie jesteśmy tylko dziećmi naszej ludzkiej rodziny, lecz dziećmi Boga”.

Duch Święty bowiem wzywa nas, abyśmy usunęli siebie samych z centrum naszego zabiegania, abyśmy mogli przyjąć, wysłuchać, podzielić się dobrami materialnymi i duchowymi, wybaczyć i otoczyć troską wiele znajdujących się w różnorodnych sytuacjach osób, z którymi żyjemy na co dzień.
Taka postawa pozwoli nam doświadczać typowych owoców Ducha: wzrostu naszego człowieczeństwa ku prawdziwej wolności.
Prawdziwie pozwoli pogłębiać i rozwijać w sobie świadomość oraz bogactwa, które, gdybyśmy żyli skupieni tylko na sobie samych, pozostałyby na zawsze pogrzebane i nieznane.
Każde nasze działanie jest właśnie niepowtarzalną okazją, by mówić „nie” niewoli egoizmu oraz „tak” wolności, jaką niesie miłość.
Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie

Kto w sercu przyjmuje działanie Ducha Świętego, także uczestniczy – poprzez swoją codzienną rodzinną i społeczną aktywność – w tworzeniu pozytywnych relacji międzyludzkich.
Carlo Colombino – przedsiębiorca, mąż i ojciec, ma swoją firmę w północnych Włoszech.

Spośród szesnastu pracowników, prawie jedna czwarta to nie Włosi, a niektórzy mają za sobą dramatyczne przeżycia.
Dziennikarzowi, który przeprowadzał z nim wywiad, opowiadał: Również miejsce pracy może i powinno służyć integracji. Zajmuję się działalnością przetwórczą, recyklingiem materiałów budowlanych, jestem odpowiedzialny za środowisko na terytorium, w którym mieszkam. Kilka lat temu kryzys uderzył z całą mocą: czy mam ratować przedsiębiorstwo, czy ludzi? Rozmawialiśmy z kilkoma osobami poszukując najmniej dotkliwych rozwiązań, ale było to trudne; aż po bezsenne noce. Swoją pracę mogę wykonywać dobrze lub nie całkiem dobrze; próbuję robić możliwie najlepiej. Wierzę w pozytywny wpływ idei. Firma, która myśli tylko o fakturach, o liczbach, ma krótką przyszłość: w centrum każdej aktywności jest człowiek. Wierzę i jestem przekonany, że synteza przedsiębiorczości z solidarnością nie jest utopią.

Przyjmijmy więc z odwagą nasze osobiste wezwanie do wolności w środowisku, w którym żyjemy i pracujemy.
Dzięki temu pozwolimy Duchowi Świętemu podjąć i odnowić także życie wielu innych osób będących wokół nas, stymulując rozwój w kierunku horyzontów „radości, pokoju, wielkoduszności, życzliwości…”

Letizia Magri


 

 

Sam Jezus stanął pośród nich (Łk 24,36)

Temat nawrócenia może wydawać się typowy dla Adwentu lub Wielkiego Postu: jednak tak naprawdę jest to temat w swej istocie wielkanocny. Pojawia się w trzech dzisiejszych czytaniach: wybrzmiewa w słowach Jezusa Zmartwychwstałego do apostołów (Ewangelia), jest zwieńczeniem mowy Piotra (pierwsze czytanie), a także istotą rozważań Jana (drugie czytanie).

Jest to miła nowina, która nie może pozostać w ukryciu, lecz musi zostać ogłoszona całemu światu. O tym, że zło może i musi zostać zwyciężone, że tam, gdzie dociera Chrystus i tam, gdzie chodzi się jego drogami, tam panuje pokój, tam zwycięża się strach, jak pokazuje nam doświadczenie uczniów opowiedziane w dzisiejszej Ewangelii. Ich lęk przemienia się w największą radość, ponieważ Pan jest pośród nich, emanując Swą obecnością i zapowiedzią pokoju. Apostołowie mogą go zobaczyć i dotknąć, mogą zrozumieć sens Jego przyjścia.
Jakże piękne jest stwierdzenie ewangelisty Łukasza, że Jezus „stanął pośród nich”! Stał się centrum ich życia, to On determinuje ich przyszłe wybory, decyzje: to właśnie to spotkanie „nadaje życiu nowy horyzont i, tym samym, główny kierunek” (Benedykt XVI, Deus Caritas est, 1). Tak jest również z nami, chrześcijanami XXI wieku: wiara w Zmartwychwstałego jest dla nas najważniejszym wymiarem życia, ważniejszym od władzy i przywilejów, wygód życia i codziennych problemów. Ta Obecność jest zaproszeniem do tego, byśmy poświęcali więcej uwagi rzeczom ważnym. Zachęca nas do tego św. Łukasz, kiedy w dzisiejszej Ewangelii mówi, że w jego imieniu należy głosić nawrócenie.

Komentarz pod redakcją Giovanniego C.


 

URAZ KOLANA

Życie, które rodzi słowo.
Zaplanowaliśmy sobie piękne wyprawy, jednak kilka dni później Pino doznał urazu kolana i został unieruchomiony na całe wakacje. Wykorzystując tę okazję, próbowaliśmy nawiązać nowe kontakty z sąsiadami za pośrednictwem ich dzieci. Nie mogąc się ruszać, Pino wymyślił rozmaite zabawy. Dzieciaki zorganizowały nawet mały rynek, na którym sprzedawały przyjaciołom, krewnym, letnikom, a cały dochód przekazały biednym z miasteczka.
Na koniec wakacji poczuliśmy się naprawdę wypoczęci, pogodni… Warto jest dobrze przyjmować to, co ześle los, nawet jeśli na początku wydaje się to przekleństwem.

C.F. - Włochy


Ewangelia wg św. Łukasza
Łk 24, 35-48

Obecność Jezusa przynosi pokój. Kiedy Pan wkracza ze swoją łąską w nasze życie – niekiedy po długim czasie oczekiwania i wielu modlitwach – radość jest tak wielka, że aż trudno uwierzyć. Jezus w obecności apostołów spożywa kawałek pieczonej ryby, by dać dowód swej rzeczywistej obecności w ciele. Każdego dnia Bóg przychodzi, by obsypywać nas swymi łaskami i pragnie dzielić z nami codzinność. Otwórzmy serce, a otrzymamy o wiele więcej, niż prosimy.

Strona 5 z 68

Parafia
Najświętszych Imion
Jezusa i Maryi

ul. Przyklinga 12, 
40-551 Katowice-Brynów
tel. 32 251 86 60
brynow.jm@archidiecezjakatowicka.pl


Msze Święte:

niedziele i święta:
7:30, 9:00, 10:30, 12:00, 18:00

dni powszednie:
8:00, 18:00

piątki
8:00, 16:30 (szkolna), 18:00


Nabożeństwa

Adoracja Najświętszego Sakramentu
czwartek 17:00 – 18:00
sobota 17:00 – 18:00

Nabożeństwo ku czci Serca Pana Jezusa
pierwszy piątek 8:30, 18:30


Kancelaria Parafialna

poniedziałek, środa, piątek
17:00-18:00
wtorek, czwartek
18:45-20:00


W sprawach pilnych
dotyczących np. pogrzebu,
wezwania do chorego
proszę dzwonić na probostwo,
tel. nr 32 2518 660.

 

 chrzty i roczki

1. niedziela miesiąca 12:00

 

protokoły przedślubne
po mszy św. wieczornej - po umówieniu


numer konta bankowego:
BOŚ: 05 1540 1128 2001 7050 4713 0001


 

Szukaj na stronie