baner kolda

Gazetka parafialna

W Wielkanoc chodzi o wszystko!

Tu nie chodzi o jajka i wędliny w koszyczku.
Tu nie chodzi o spokój i zdrowie.
Tu nie chodzi o wesołość.
W Wielkanoc chodzi o wszystko:
To nasze Być, albo nie Być.
W tym właśnie miejscu rozegrała się onegdaj bitwa Życia i śmierci. Wygrało Życie. Wygrał Dawca Życia - Bóg Chrystus.
To miejsce (Boży Grób), ten czas (Zmartwychwstanie Pańskie) ma nas ochronić przed najczarniejszymi myślami, przed pustką, przed nicością.
Jesteś Najważniejszy w Życiu Chrystusa Zbawcy. Miłość pozwoliła się nawet ukrzyżować, abyś żył. Niech każdemu z nas towarzyszy ta radosna prawda, którą Chrystus w tym miejscu głosi:
„Dla Ciebie Jestem gotów na wszystko, bylebyś Żył wraz ze Mną”.

ks. dr Krzysztof Bąk

Utrwalmy nasze Misje Święte w gazetce parafialnej

W okresie tegorocznego Wielkiego Postu przeżywaliśmy w naszej parafii szóste z kolei Misje Święte. Od ich zakończenia minęły już niemal dwa tygodnie – jest to dobry czas, by na spokojnie podzielić się swoimi refleksjami. Misje przede wszystkim odnowiły nas duchowo i przygotowały do pełnych radości i nadziei Świąt Wielkanocnych. Wiem, że okres przedświąteczny nie sprzyjał skupieniu, by swoje refleksje przelać na papier, ale gorąco zachęcam, by w najbliższych dniach to uczynić. Można je podpisać tylko inicjałami, albo pseudonimem, ważne, aby były szczere i autentyczne. Najpóźniej do czwartku – 5 kwietnia proszę je przesłać na mój adres e-mailowy: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript., abo zostawić w zakrystii lub kancelarii parafialnej. Zaplanowałam, że zostaną wydrukowane w gazetce, która ukaże się w Niedzielę Bożego Miłosierdzia – 8 kwietnia br. Podzielmy się działaniem Ducha Świętego w naszych sercach jak czynili to pierwsi chrześcijanie, którzy wszystko mieli wspólne i niczego im nie brakowało. Jest to ważne także z historycznego punktu widzenia, bo następne Misje Święte odbędą się dopiero za dziesięć lat.

Krystyna Kajdan

Jeśli ziarno pszeniczne rzucone w ziemię obumrze, wyda plon obfity (J 12, 24)

Słowo, które rodzi życie.

Nasza podróż ku Wielkiej Nocy zbliża się do celu: droga, którą przeszedł Jezus, jest również naszą drogą. Los Pana Jezusa, który umiera, aby zmartwychwstać, jest "normą" dla tych, którzy za Nim podążają.

Ewangelista wyraża tę prawdę za pomocą trzech zbieżnych ze sobą porównań na temat "krzyż - chwała": pszenica, która umiera, aby przynieść plon; sługa, który musi iść za swoim Panem; niepokój Jezusa, który zapowiada swoje zbliżające się wywyższenie. Żyć, znaczy dawać życie. Niedawanie jest już umieraniem: wiemy, że kiedy woda się zatrzymuje, zamiera, gnije. Dlatego ważne jest, abym stał się ziarnem pszenicy, które znika.

Ziarno pszenicy zasiane w przyjaznej ziemi mojej rodziny, mojej wspólnoty, w nierzadko jałowej ziemi mojej pracy, w gorzkiej ziemi pytań bez odpowiedzi, dni pełnych łez. A to ziarno pszenicy zawiera życie samo w sobie, pod jednym warunkiem: kiedy staje się darem, kiedy znika.

Wiem to z doświadczenia: jeśli jestem tylko dla siebie, nie przydaję się na nic, nawet dla samego siebie. Warunek jest w tym, aby znikać, podarować siebie. I znowu rozkwitnie życie: nie tak, jak ty chcesz, ale jak chce Bóg. Tak zrobił Jezus: podarował samego siebie. On jest jak nasienie, które zapada się w ziemię, to znaczy, że oddaje się aż do śmierci, aby wydać owoc. A owocem jest utworzenie rodziny: "przyciągnę wszystkich do siebie". Jezus ofiaruje się, aby zgromadzić wszystkich ludzi, aby ludzie stali się rodziną Bożą.

Komentarz pod redakcją Giovanniego C.


 

 

Ewangelia
wg św. Jana
(J 12, 20-33)

Ostatnia wypowiedź Jezusa do tłumu po triumfalnym wjeździe do Jerozolimy. Zbawiciel porównuje się do ziarna pszenicy. Traci ono swą dotychczasową postać, obumiera, by wydać plon. Śmierć Chrystusa daje życie nowe wszystkim, którzy pozwalają się pociągnąć Chrystusowi. Módlmy się, żeby było ich jak najwięcej. Sami wskazujemy im znak Jego Krzyża. Tylko w Krzyżu jest zbawienie całego świata. Sąd dokonuje się już teraz. Każdy określa swą przyszłość. Przyjmując lub odrzucając dzieło Chrystusa.


 

Mając inne poglądy

Życie, które rodzi słowo.
Czułem, że mogę kochać Jezusa w każdym, gdy zobaczyłem idącego w moją stronę kolegę o zupełnie innych poglądach niż moje, czytającego gazetę. Aby uniknąć dyskusji, miałem pokusę przejść na chodnik po drugiej stronie ulicy. A co z moimi pierwszymi intencjami?

Tymczasem on już był przede mną. Z palcem przyłożonym na gazecie w miejscu, gdzie wielkimi literami widniał tytuł artykułu atakującego Kościół, naskoczył na mnie pełen złości. Zamiast odeprzeć atak jak zwykle - powstrzymałem się. Z wysiłku jednak zaczęłam się pocić. Już miałem ustąpić, kiedy jego ton zaczął być mniej agresywny. Wciąż go słuchałem, a on, szczęśliwy, że może się przed kimś otworzyć, zaczął mi opowiadać w coraz bardziej poufny sposób, że jako dziecko chodził do kościoła ...

Byłem oszołomiony: nie było w nim nic z tego, jak go do tej pory postrzegałem. Być może jego zachowanie było tylko zewnętrzną zasłoną, pod którą ukrywał szczerą miłość do Jezusa. Nie wiem, co mu odpowiedziałem na jego prośbę o radę, jednak musiał chyba poczuć się zrozumiany, przyjęty, bo się wzruszył, i tam, na ulicy, mnie uściskał.

A. P. - Rzym

 

Trzeba się mocno chwycić Słowa Życia

KRYSTYNA KAJDAN: - „Swoje zafascynowanie Bogiem i człowiekiem rozgłasza w taki sposób, że trudno przejść wobec tego obojętnie. Potrafi zatrzymać się przy każdym człowieku i zainspirować go do pracy nad sobą”. To zdanie o Księdzu - znalezione przeze mnie w sieci - dobrze rokuje Misjom Świętym, które właśnie w tę niedzielę zaczynamy w naszej brynowskiej parafii. Bardzo serdecznie Księdza witamy w naszej wspólnocie i prosimy, aby się nam Ksiądz chociaż w krótki sposób przedstawił.

KS. DR TADEUSZ CZAKAŃSKI: - W tym roku obchodzę 40 lecie kapłaństwa, które jest największą przygodą mojego życia. W moim życiorysie były takie przygody jak posługa wikarego, duszpasterza akademickiego, duszpasterza służby zdrowia i duszpasterza bankowców. Byłem też wicerektorem w Wyższym Śląskim Seminarium Duchownym. Jestem rekolekcjonistą diecezjalnym, wykładowcą teologii pastoralnej, duszpasterzem osób stanu wolnego, a także delegatem Arcybiskupa ds. dialogu międzyreligijnego w naszej diecezji. Związany jestem z Ruchem Focolari, Światło-Życie i Odnową w Duchu Świętym.
Ale nawet gdybym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. Bo bez Niego, bez Boga jestem niczym. Tylko On z prochu podnosi nędzarza i dźwiga ubogiego.

- Mówi Ksiądz o sobie: „od 65 lat Tadeusz, od 40 lat - ksiądz”. Jakie hasło umieścił Ksiądz na swym obrazku prymicyjnym? Czy pomaga na kapłańskiej drodze?

- Na obrazku umieściłem słowa Bóg jest miłością (1 J 4, 16). Czy pomaga? Bez tej świadomości, że ON nas kocha nie da się żyć. Z Jego miłości czerpię siły do tego, co robię.

- Znamy już program misji i ich przewodnie hasło: „Nigdy nie trać nadziei, Miłość zawsze zwycięża”. Skąd ta pewność?

- Pewność płynie z nadziei pokładanej w niezawodności Słowa Bożego. Jest pewne i nieomylne: Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje - nad waszymi drogami i myśli moje - nad myślami waszymi - mówi Pan. Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa (Iz 55, 9 – 11).

- Misje Święte są dniami szczególnej Łaski Bożej, szczególnego działania Pana Boga. Czy możemy się spodziewać cudu? Cudu pogłębienia wiary, cudu miłości, jedności?...

- Cuda są wszędzie, tylko trzeba mieć oczy wiary, aby je zobaczyć. Jeśli tylko uwierzysz zobaczysz. Jezus powiedział do Marty: Czy ci nie powiedziałem, że jeśli uwierzysz, zobaczysz chwałę Boga? (J 11, 40)

- Nasze życie czasem przypomina drogę we mgle. Czy uczestnictwo w Misjach Świętych może nam pomóc wyprowadzić nas z meandrów i urwisk na prostszą drogę?

- I znowu Pismo mówi: kto szuka, znajduje, kto puka, temu będzie otworzone. Słowo Boże jest drogowskazem, wskazuje, w którym kierunku iść i gdzie pukać. Trzeba się mocno chwycić Słowa Życia. Św. Charbel powiedział kiedyś: Kierunek, który obierasz, jest ważniejszy niż prędkość, z jaką się poruszasz. Jaki jest pożytek z prędkości i przyspieszenia, kiedy kierunek jest błędny? Nie zaczynaj niczego na ziemi, jeśli nie będzie to miało końca w Niebie, nie wybieraj takiej drogi na ziemi, która nie doprowadzi cię do Nieba.

- Mówi się, że Ksiądz ma zapełniony kalendarz na kilka lat do przodu. Cieszymy się więc, że przyjął Ksiądz zaproszenie naszego Księdza Proboszcza do głoszenia tych Misji Świętych. A w jaki sposób Ksiądz najchętniej odpoczywa?

- To przesada, że na kilka lat. Chcesz rozśmieszyć Pana Boga, to powiedz mu o swoich planach. Kiedy się z kimś umawiam, zawsze dodaję: jak Bóg da... Można by tu przytoczyć pewne powiedzenie: "Mam plan: nie mieć planu. Plan ma Pan. Nie przeszkadzam Panu".

- Ma ksiądz jakieś szczególne hobby?

- Dawniej zbierałem znaczki o tematyce papieskiej, dzisiaj "hobby" to duszpasterstwo... wciąga na całego, ale też jest dobra lektura, historia sztuki, sport: pływanie, narty...

- Kończąc naszą powitalną rozmowę, życzę Księdzu obfitych darów Ducha Świętego i miłego pobytu na Brynowie.

- Dziękuję za życzenia i proszę o modlitwę. Chciałbym przez cały czas być do dyspozycji Parafian. Będę do dyspozycji w konfesjonale, ale też po każdej Mszy św. czy nabożeństwie można podejść do mnie osobiście i umówić się na indywidualną rozmowę.

Zburzcie tę świątynię, a ja w ciągu trzech dni ją odbuduję (J 2,19)

Słowo, które rodzi życie.

Bardzo ważna część prawa Starego Testamentu dotyczyła kultu świątyni: święta, ofiary, oczyszczenia, rytuały itp. Wchodząc do świątyni, Syn do domu Ojca, Jezus troszczy się nie tylko, aby zlikwidować niektóre nadużycia. On chce zamanifestować swoją chwałę i w ten sposób ogłosić, że stare prawo rytualne już przeminęło.
Wystąpienie Jezusa przeciw handlarzom w świątyni zapowiada w pewnym sensie fakt, że mija znaczenie nawet najbardziej świętych instytucji, ponieważ ich miejsce przejmie teraz Chrystus ukrzyżowany i zmartwychwstały: "Zburzcie tę świątynię, a ja za trzy dni ją odbuduję". Jezus mówi o sobie, o swoim zmartwychwstałym ciele. Jezus wywyższony na krzyżu to ten, który zwyciężył. Wiara widzi w nim Słowo, które mieszka między nami (J 1,14). Natanael ujrzy otwarte niebo
i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego (J 1,51). Wiara widzi w Jezusie nową świątynię. On jest nowym miejscem, w którym można znaleźć Boga.
Jezus zapoczątkował proces zmiany w relacji z Bogiem. Ty możesz go spotkać nie tylko w określonym miejscu, takim, jakim była świątynia dla pobożnego Żyda; możesz spotkać go w Jezusie, w Jego słowie, w sakramentach, we wspólnocie zgromadzonej w Jego imię. Jezus prowadzi cię do Ojca. Nie tylko konkretne obrzędy w konkretnych miejscach, ale całe twoje życie może być wielbieniem Boga.
Nie zadowalajmy się składaniem ofiar Bogu: dajmy Mu nasze serca. Spotkanie Boga jest pragnieniem całej Biblii. A my spotkamy Boga w Jezusie. On natomiast pośle nas do braci. To w Jezusie możemy autentycznie doświadczyć Boga i to w Nim możemy autentycznie doświadczyć braterstwa.

Komentarz pod redakcją Giovanniego C.


 

skarbonka pełna monet

Życie, które rodzi słowo.
Pewnego wieczoru razem z innymi zadaliśmy sobie pytanie, co robić, aby nie dać się ponieść konsumpcjonizmowi, który stwarza tak wiele fałszywych potrzeb. Przyszło nam do głowy, że rzeczą, którą robimy każdego dnia, są zakupy: dlaczego więc nie odłożyć na bok wszystkich monet, które otrzymujemy jako resztę? Więc wzięliśmy świnkę, a nasze dzieci natychmiast opróżniły kieszenie i zaczęła się gra. Od tej pory wszystkie monety, które przedtem leżały tu i tam, trafiały do skarbonki. Gdy tylko świnka się napełnia, rozglądamy się, aby zobaczyć, kto jest w potrzebie. Niewiele trzeba, aby zdać sobie sprawę, ile rodzin jest w sytuacji, która wymaga pomocy.
Ta prosta gra otworzyła nam oczy. A dzieci podkreślają, że tak naprawdę nie chodzi o robienie czegoś, ale o wspólne wzrastanie. To kropla w oceanie, ale w tym wszystkim jest wielkie zaangażowanie całej rodziny, która próbuje uczyć się tej sztuki, aby nie zapomnieć o tych, którzy mają mniej szczęścia.

L. C. - Hiszpania


EWANGELIA
według św. Jana:
(J 2, 13-25)

Pan Jezus wyrzucił ze świątyni handlarzy i bankierów. Choć przyczyniali się oni do sprawowania oficjalnego kultu, powodowali również naruszenie modlitewnego spokoju. Najwspanialszą świątynią jest Człowieczeństwo Chrystusa. Również każdy z nas przez chrzest i przystępowanie do Komunii św. staje się mieszkaniem Boga. Starajmy się, by i ta nasza, a zarazem Boża świątynia była zawsze godna Tego, który ma w niej mieszkać.

Parafialne Misje Święte

Zaplanujmy sobie czas na parafialne Misje Święte

Tegoroczny okres Wielkiego Postu przejdzie do historii naszej parafii ze względu na zaplanowane w dniach od 18 do 22 marca 2018 roku Misje Święte, VI z kolei.

Już w czasie odwiedzin kolędowych nasi duszpasterze obdarowali nas zaproszeniem do wzięcia udziału w tegorocznych Misjach Świętych z pięknym tekstem św. Matki Teresy z Kalkuty. Czy zaplanowaliśmy sobie w tym okresie czas, by je dobrze przeżyć? Jak wynika z tego zaproszenia tematem przewodnim będzie zdanie: „Nigdy nie trać nadziei, Miłość zawsze zwycięża”. Brzmi zachęcająco, prawda? Bo nadzieja to najbardziej eksportowy towar chrześcijaństwa, tak bardzo potrzebny współczesnemu człowiekowi, aby nie zagubił drogi dobra. Nadzieja to coś więcej niż optymizm. Pomaga pogodzić się z tym, czego nie można zmienić i daje odwagę, by zmieniać to, co zmienić można. Jest ufnym oczekiwaniem błogosławieństwa Bożego. Pismo Święte stale zachęca nas, abyśmy trwali w nadziei, abyśmy nadzieję doskonalili, w Bogu ją pokładali, byśmy nadzieję do końca zachowali mocną i wreszcie byśmy się weselili nadzieją. Warto także ponownie przypomnieć słowa wspomnianej wyżej Misjonarki Miłości:

Życie jest szansą, schwyć ją.
Życie jest radością, próbuj ją.
Życie jest snem, uczyń je prawdą.
Życie jest wyzwaniem, zmierz się z nim.
Życie jest obowiązkiem, wypełnij go.
Życie jest cenne, doceń je.
Życie jest bogactwem, strzeż go.
Życie jest miłością, ciesz się nią.
Życie jest tajemnicą, odkryj ją.
Życie jest obietnicą, spełnij ją.
Życie jest hymnem, wyśpiewaj go.
Życie jest walką, podejmij ją.
Życie jest tragedią, pojmij ją.
Życie jest przygodą, rzuć się w nią.
Życie jest przygodą, rzuć się w nią.
Życie jest szczęściem, zasłuż na nie.
Życie jest życiem, obroń je.

Domniemywam, że mało kto zachował do dzisiaj piękny artykuł na temat Misji Świętych wydrukowany w naszej parafialnej gazetce nr 42 (124) rok III, napisany przez E.R. Od tamtej pory minęło bowiem 22 lata. Pozwolę więc sobie go przypomnieć:

„Słowo misje – misja – w różnych warunkach może mieć różne znaczenie. Słowo to jednak można tłumaczyć jako posłannictwo. Ktoś zostaje przez kogoś wysłany z misją, posłannictwem ekonomicznym – mówimy wówczas o misji ekonomicznej, gospodarczym – mówimy wówczas o misji gospodarczej, kulturalnym – mówimy wówczas o misji kulturalnej i tak moglibyśmy te posłannictwa, czyli misje wypełniać dla różnych dziedzin życia.

Jeśli ktoś do kogoś decyduje się na posłanie, musi to być ważna sprawa, wysyła bowiem „umyślnego”. Ten ktoś umyślny jest człowiekiem zaufanym i dlatego wysyłający wybiera takiego wysłannika, który posłannictwo najlepiej wypełni i najdokładniej przekaże powierzone mu zadanie.
Wypełnienie posłannictwa zależy jednak również od adresata, do którego zostało skierowane. Adresat musi przede wszystkim chcieć wysłuchać posłanego. Jest to pierwszy warunek spełnienia misji – wysłuchać posłańca. Ale samo wysłuchanie to jeszcze za mało, by misja, z którą do nas ktoś przybył została wykonana. Po wysłuchaniu posłannictwa należy się zastanowić, jak życzenie wysyłającego mamy w naszych warunkach najlepiej wykonać. Można zwrócić się w tym celu do kogoś o pomoc, o poradę.
Spróbujmy ten model myślenia przenieść na nasze parafialne Misje Święte.

Wysyłającym, który chce nam przekazać ważne posłanie jest Bóg nasz Stwórca, który kiedyś będzie nas osądzał za naszą ziemską działalność.
Wysłannikiem są posłani przez Niego Misjonarze, którzy mają nam to ważne posłanie przekazać.
Adresatem tego posłania jesteśmy my: Parafianie Parafii Najświętszych Imion Jezusa i Maryi w Brynowie. Do nas jest bowiem skierowane posłanie i my tego posłania mamy wysłuchać. Pomocą we właściwym wypełnieniu przekazywanego nam posłannictwa winna być modlitwa, dzięki której dostąpimy łaski zbliżenia się do Boga i zrozumienia naszego posłannictwa – naszej osobistej misji, którą każdemu z nas wyznaczył Stwórca”.

Nasze życie jest jedyne i wyjątkowe, przeżyjmy je zatem pięknie. Skorzystajmy z zaproszenia na spotkanie z TYM, KTÓRY MIŁUJE NAS NIESKOŃCZENIE. Przyjdźmy do naszego kościoła, OTWÓRZMY NASZE SERCA NA OŚCIEŻ. ON cierpliwie czeka na nas, by uczynić nas szczęśliwymi na ZAWSZE.

I na koniec przypomnę tylko, że nasze parafialne Misje Święte będzie prowadził ks. dr Tadeusz Czakański – znakomity kaznodzieja i diecezjalny rekolekcjonista. Zaplanujmy sobie zatem czas w okresie od 18 do 22 marca br.

Opracowała: Krystyna Kajdan

To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie (Mk 9,7)

Słowo, które rodzi życie.
Do ofiary złożonej z Izaaka zostaje przyrównana wizja przemienionego i chwalebnego Chrystusa. Przemienienie w Ewangelii według św. Marka następuje po odrzuceniu przez Piotra wizji Mesjasza cierpiącego i ukrzyżowanego. Jezus w rozmowie z nim mówi, że nie tylko On jako Mesjasz, ale każdy kto wierzy w Niego musi pojąć logikę krzyża. Aby uchronić uczniów przed podobnym skandalem, następuje Przemienienie.
Już po raz drugi, po chrzcie w Jordanie, Jezus ukazuje się jako Syn Boży. Trzeci raz będzie to miało miejsce na krzyżu (Mk 15,39). Podczas Przemienienia słychać głos mówiący o Jezusie: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”. Jezus żyje miłością Ojca, jest miłością. Ojciec pragnie ogłosić tę prawdę ludziom, aby uprawomocnić i potwierdzić misję miłości przychodzącą z góry.
Wspaniała jest myśl, że każdy z nas ma swój „Tabor”. Bóg daje nam wiele możliwości, aby się przemienić: modlitwa, rozmowy, spotkania, sakramenty, wydarzenia, w których uczestniczymy, liturgia… Jednak to, co przede wszystkim prowadzi do przemiany naszego życia, to słuchanie Słowa i wprowadzanie go w życie. „Słuchajcie Go”. Słuchane Słowo – które dociera do nas w różnych momentach i w takim stopniu, w jakim je przyjmujemy i nim żyjemy – przemienia nasze życie, czyni je życiem chrześcijańskim, życiem dzieci i braci.

Komentarz pod redakcją Giovanniego C.

Módlmy się za siebie wzajemnie

W tygodniu od 25 lutego do 03 marca 2018 roku modlimy się za mieszkańców ulicy DROZDÓW. W szczególny sposób pamiętamy o chorych i cierpiących oraz o zmarłych, którzy kiedyś mieszkali przy tej ulicy. Niech nasza modlitwa będzie dla nich źródłem obfitych Bożych łask.

KOLEJNA ZGODA

Życie, które rodzi słowo.
Moja przyjaciółka przygotowywała się do kolejnej operacji. Miała dwoje małych dzieci, które już wcześniej przebywały u mnie. Tym razem nie mogłam ich przyjąć ze względu na moją pracę. Jednak wobec perspektywy, że musiałaby je oddać na ten czas do jakiegoś ośrodka, przedstawiłam sytuację mojemu mężowi, który zachęcił mnie, bym poprosiła o urlop bezpłatny w pracy. Dyrektor jednak nie chciał mi go udzielić i nalegał na znalezienie innego rozwiązania. Powiedział jeszcze: „A gdybym powiedział, że zwolnię panię, jeśli weźmie pani ten urlop?”. Powiedziałam, że pomimo tego, wzięłabym urlop. Tak był tym poruszony, że zgodził się. Niedługo potem potrzebowałam wolne, by uczestniczyć w spotkaniu chrześcijan z różnych Kościołów. Bardzo mi zależało na tym spotkaniu (jestem anglikanką). Poszłam więc znowu prosić dyrektora, który jest wyznania mojżeszowego. Kiedy dowiedział się, na co potrzebuję urlop, powiedział: „Jeśli pani wiara powoduje takie postępowanie, to nie mogę odmówić”.

M.H. – Wielka Brytania

Ewangelia
wg św. Marka
(Mk 9, 2-10)

Czytamy o Przemienieniu Pańskim. Jezus Mistrz pokazał trzem wybranym uczniom swoją boską chwałę. Nie ukazywał jej tłumom podczas publicznej działalności. Jego posłannictwo potwierdził głos Ojca. Jednak do czasu trzeba było zachować dyskrecję o tym wydarzeniu. Niech chwile, kiedy głębiej doświadczamy wspaniałości i miłości Boga, będą źródłem siły na codzienne i szczególne trudy. 

Strona 9 z 71

Parafia
Najświętszych Imion
Jezusa i Maryi

ul. Przyklinga 12, 
40-551 Katowice-Brynów
tel. 32 251 86 60
brynow.jm@archidiecezjakatowicka.pl


Msze Święte:

niedziele i święta:
7:30, 9:00, 10:30, 12:00, 18:00

dni powszednie:
8:00, 18:00

piątki
8:00, 16:30 (szkolna), 18:00


Nabożeństwa

Adoracja Najświętszego Sakramentu
czwartek 17:00 – 18:00
sobota 17:00 – 18:00

Nabożeństwo ku czci Serca Pana Jezusa
pierwszy piątek 8:30, 18:30


Kancelaria Parafialna

poniedziałek, środa, piątek
17:00-18:00
wtorek, czwartek
18:45-20:00


W sprawach pilnych
dotyczących np. pogrzebu,
wezwania do chorego
proszę dzwonić na probostwo,
tel. nr 32 2518 660.

 

 chrzty i roczki

1. niedziela miesiąca 12:00

 

protokoły przedślubne
po mszy św. wieczornej - po umówieniu


numer konta bankowego:
BOŚ: 05 1540 1128 2001 7050 4713 0001


 

Szukaj na stronie